Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
1 miesiąc temu

Poranny ,Suplement Diety #470: Pasjonaci poszukiwani

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 21, wersety od 33 do 43, na 27 niedzielę zwykłą, 4 października 2026 roku. Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu. Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę, otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w Dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi. Więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc, uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie, to jest dziedzic, chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami? Rzekli mu, nędzników mar nie wytraci, a winnicę oddaw dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze. Jezus im rzekł, czy nigdy nie czytaliście w piśmie, ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam, Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. Oto kolejna przypowieść, która z perspektywy ewangelisty Mateusza z jednej strony ukazuje dramat Izraela, który nie tylko nie rozpoznał Mesjasza, ale wręcz go odrzucił, a z drugiej strony odsłania oblicze Boga, który nieustannie, wytrwale pragnie dzielić się swoją miłością ze wszystkimi ludźmi. W tej przypowieści Bóg powierza swoją winnicę rolnikom, aby we właściwym czasie wszyscy mogli cieszyć się jej owocami. Oni jednak tego nie chcieli i odprawiali z niczym sługi, których posyłał po odbiór plonów, posuwając się nawet do zabicia syna właściciela. Przypomina to obraz Adama, który zostaje umieszczony w ogrodzie, aby go strzegł, uprawiał i cieszył się jego owocami. W ogrodzie Adam czuje się błogosławiony i kochany. Pojawia się jednak pokusa, nie uznać właściciela i zawłaszczyć owoce dla siebie. Adam zajmuje miejsce Boga, a ogród staje się jego własnością. Jest to klasyczna pokusa przywłaszczenia sobie źródła życia. Rywalizujemy z Bogiem, łudząc się fałszywą samowystarczalnością. W konsekwencji stajemy się zazdrośnikami, złodziejami, a w końcu nawet mordercami. Na tym polega działanie kusiciela – sprawić, byśmy stali się wrogami Boga tak jak On. Dlatego Bóg szuka innych, którzy potrafią żyć i pracować w ogrodzie z hojnością, a nie z chciwością. Takich, którzy potrafią dzielić się owocnością królestwa i radością zbiorów. Bóg pragnie dzielenia się. Jest Bogiem, który pragnie człowieka stworzonego na swój obraz i podobieństwo, czyli zdolnego do świętowania z bliźnimi, hojnego i nie zazdrosnego o otrzymany dar. Taki właśnie jest sens królestwa, to sposób życia naznaczony bezinteresownością i radosną hojnością wobec wszystkich. Oto kogo szuka Bóg, mężczyzn i kobiet, którzy potrafią dzielić się otrzymanym darem, którzy potrafią uznać, że to On jest źródłem życia, a nasze zbawienie tkwi w komunii. Wydaje się, że prawdziwa postawa ucznia nie polega na umiejętności ciężkiej pracy czy posiadaniu nienaganności moralnej i religijnej, lecz na umiejętności dzielenia się owocami swojej pracy. Jeśli tak postępuje Bóg, to i my powinniśmy postępować podobnie. Nie stawać się panami naszej radości. Żyjemy bowiem po to, by budować, a nie dla własnego samozadowolenia czy skupiania się na sobie. Życie dla innych jest pewną gwarancją, że nie staniemy się złodziejami w winnicy i nie staniemy się konkurentami Boga. Dzielenie się owocami jest znakiem, że jesteśmy z nim związani. Jest to pokusa każdej instytucji kościelnej. Pracować na rzecz własnego przetrwania, zamiast rozdawać owoce. Ratować samego siebie, zamiast ratować ludzi. Aby pozostać przyjaciółmi gospodarza i nadal pracować w winnicy, uczmy się dzielić z hojnością, bez lęku przed stratą, wszystkim tym, kim jesteśmy i co posiadamy, mając świadomość, że jesteśmy tylko zwykłymi robotnikami i nic do nas nie należy. Wtedy będzie nam dane doświadczyć radości komunii i radości królestwa.

Czy to możliwe, że w naszej relacji z Panem Bogiem nie chodzi o ciężką pracę? No, ale jeśli nie o nią, to o co? Posłuchajcie komentarza o. Alvaro Grammatica do Ewangelii na XXVII niedzielę zwykłą. Przetłumaczyła go i odczytała Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co