Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
1 rok temu

Poranny Suplement Diety #422: 9 : 1 - zwyciężył "business as usual"

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Łukasza, rozdział 17, wersety od 11 do 19 na 28.00, niedzielę zwykłą, 12 października 2025 roku. Zdarzyło się, że Jezus zmierzając do Jeruzalem przechodził przez pogranicze Samari i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali – Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ten widok rzekł do nich – idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u jego nóg i dziękował mu, a był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł, czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu tylko ten cudzoziemiec? Do niego zaś rzekł, wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła. Zazwyczaj, gdy Jezus spotykał trędowatego, dochodziło do fizycznego kontaktu, aby przekazać współczucie i w widoczny sposób potwierdzić przekroczenie prawa czystości, ale przede wszystkim pokazać, że to Pan zbawia, a nie praktyki religijne, niezależnie od tego, jak dobre by one nie były. W tym przypadku natomiast opisano inny sposób, w jaki Jezus spotyka grupę trędowatych. Uderzająca jest bowiem fizyczna odległość między Jezusem a trędowatymi. Dziesięciu trędowatych zatrzymuje się w oddali i wołając, proszą o uzdrowienie. Jezus słyszy ich, ale nie podchodzi do nich i zgodnie z przepisami prawa mojżeszowego wysyła ich do kapłanów. Można się zastanawiać, dlaczego Jezus postąpił w ten sposób. Gdy odchodzili, wszystkich dziesięciu zostało uzdrowionych, ale tylko jeden powrócił, aby podziękować Jezusowi. Tym razem jednak między Jezusem a trędowatym nawiązuje się bezpośredni i osobisty kontakt. Ten ostatni pada mu do stóp, aby mu podziękować. Nie ma już dystansu, jest tylko bliskość. Dystans, jaki tworzy Prawo, zostaje pokonany przez bliskość wynikającą z wdzięczności. Z dużym prawdopodobieństwem właśnie tutaj znajdujemy pierwsze przesłanie. Zbliżamy się do Boga nie poprzez wykonywanie jakichś praktyk religijnych i przestrzeganie różnego rodzaju przepisów, ponieważ to nie nasze uczynki sprawiają, że podobamy się Bogu. To, co zbliża nas do Boga, to wiara. Wiara, która ma głębię ufności pełnej miłości, wykraczającej poza nasze uczynki i zasługi. Ten trendowaty otrzymał coś ważniejszego, nie tylko uzdrowienie, ale przemianę życia. Spotkał Jezusa, który nie jest gdzieś daleko, ale jest teraz blisko, do którego można się zwracać z prośbami. To właśnie ta bliskość jest cenniejsza niż cokolwiek innego i przemienia życie. Życie jest teraz przeżywane z wdzięcznością i wzmocnione bliskością, która ma smak zaufania, miłości wykraczającej po zaspełnienie naszych próśb. Często ulegamy pokusie wykorzystywania Boga do osiągania naszych celów i kontynuowania naszej drogi jak dotychczas. W gruncie rzeczy trudno nam jest stać się przyjaciółmi Boga, ponieważ oznacza to rozpoczęcie ufania Jego planowi, temu jak pokieruje naszym życiem. Bliskość z Nim zmusza nas do zależenia od Niego. Być może dziewięciu trędowatym wystarczyło otrzymać to, czego w danej chwili pragnęli, czyli uzdrowienie. Fakt, że wszystko odbyło się zgodnie z nakazami prawa, uciszał sumienie przed wszelkimi wyrzutami. Jednak takie podejście, polegające na zadawalaniu się wypełnianiem religijnych formalności, jest krótkowzroczne, egoistyczne i nie prowadzi daleko, ponieważ pozbawia nas tego, co najważniejsze, egzystencjalnej bliskości z Jezusem. Wreszcie uderzające jest to, że jedynym trendowatym, który powrócił do Jezusa, był Samarytanin uważany przez Żydów za heretyka. Oznacza to, że każdy, naprawdę każdy, może doświadczyć bliskości z Jezusem wykraczającej poza jego własne religijne i moralne schematy przynależności. Jednocześnie jest to przestroga dla wszystkich, którzy czują się w porządku, ponieważ postępują zgodnie z nakazami religijnymi. Nie gwarantuje nam to bowiem egzystencjalnej bliskości z Jezusem. To nie religia zbliża nas do Boga, ani ilość prawd, które wierzymy, ale serce pełne ufności i wdzięczności. Idźmy ku Jezusowi, dziękując Mu za wszystko, a wtedy poczujemy Jego bliskość i staniemy się Jego przyjaciółmi, a nie tylko posłusznymi wykonawcami Jego przykaza.

O tym, jak nie dopuścić do sytuacji, jaka wydarzyła się po spotkaniu Jezusa z dziesięciu trędowatymi, a może jeszcze o czymś więcej, napisał w swoim komentarzu do Ewangelii na XXVIII niedzielę zwykłą o. Alvaro Grammatica. Za przetłumaczenie i odczytanie jego słów dziękujemy - jak zwykle - Elżbiecie Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co