Moc grzechu złamana! Prorok Zachariasz odsłania tajemnicę męki Jezusa.
W Spiżarni Wiary Przemysław Krawczak rozmawia z s. dr hab. Joanną Nowińską (22)

Transcript
Mamy Boga, który mówi to wszystko, co ja Ci pokazuję na męce. To jest to, co grzechy Twoje i innych zrobiły naszej relacji. One zrobiły relację. Jezus je przyjmuje na siebie w swoim człowieczeństwie, ale one zrobiły tej relacji. One Boga jako osoby nie dotykają, ale dotykają relację. Jak widzę Jego jako osobę, jako osobę, nie jako coś, gdzieś, jakość, myśl, świadomość, filozofię, ale jak widzę Jego jako osobę, to dociera do mojej mózgownicy, Bóg żyje, jest tu żywy. Jak ja sobie nie radzę, no ale kurczę, jest tu Bóg żywy, co nie, no to Bóg żywy może mnie teraz dotknąć, Bóg żywy może mnie teraz uzdrowić, Bóg żywy teraz działa. Bóg nam pokazuje sens swojego całego przekazu w Starym Testamencie, to o co mu chodziło w całym Starym Testamencie. pokazuje to na Jezusie, pokazuje co znaczy wyzwolenie, pokazuje co znaczy życie, które On ofiarowuje. Tak naprawdę w każdym dniu Pan Bóg wylewa na nas swoje życie. Teraz jest pytanie, tylko bierzesz? Bo jak nie chcesz wziąć, no to Pan Bóg na siłę nie wtłoczy. To jest ten ogromny szacunek Jego dla nas.
Speaker B:Od razu, Joanna, przejdę do sedna, dlatego że jesteśmy w Wielkim Tygodniu, jesteśmy w tych dniach najświętszych. Nagrywamy zresztą Wielkim Tygodniu i tego czasu dotyczy dzisiejsza nasza rozmowa. Zapytam cię o Księgę Zachariasza, 12, rozdział 10, werset. Przeczytam fragment tego wersetu. I boleć będą nad Nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad Nim, jak się płacze nad pierworodnym. To jest tekst, który powtarza się później w Ewangelii Jana w opisie Męki w rozdziale 37 wersecie i w Apokalipsie w 1 rozdziale 7 wersecie. Więc moje pytanie jest trochę pytaniem z tezą, czy sugerowaną odpowiedzią. Czy Zachariasz przewidział, Widział mękę Jezusa.
Speaker A:Jeżeli popatrzymy na tekst hebrajski, który nawet jak masz dwie tysiąclecia to widzisz w przypisach, to zobaczymy, że formuła hebrajska jest inna. Sybtuaginda nie mogła sobie z tą formułą poradzić. Formuła hebrajska jest taka, że będą patrzeć na mnie, którego przebili. I boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem.
Speaker B:Gdyby to były słowa o Jezusie, to jakby sam Jezus mówił.
Speaker A:Ale wtedy nad Nim?
Speaker B:No tak. Właśnie tutaj w tej drugiej części traci to sens. Bo w pierwszej będą patrzeć na mnie, którego przebili. Gdybym ja to usłyszał, to mówi Jezus.
Speaker A:I dzięki temu, że są te formuły i nie da się w żaden sposób uciec od tych końcówek zaimkowych, to otrzymujemy informację bardzo istotną. Pan Bóg nam tłumaczy, co dzieje się z Jego osobą. I teraz wracając do Twojego pytania, Czy Zachariasz przewidział? Zachariasz jest prorokiem, rolą proroka jest odbierać to, co Pan Bóg pokazuje i przekazywać dalej. Prorok nie jest interpretatorem, prorok jest przekazicielem. Oczywiście, że przekaz dokonuje się przez jego głowę i przez cały jego kulturowy anturaż, ale on nie jest interpretatorem. Jakby był interpretatorem, to zapewne takich słów byśmy tutaj nie mieli. Dlatego, że one są bardzo odważne, jak można przebić jachwę. I teraz dlatego potrzebujemy, żeby to zrozumieć, potrzebujemy wcześniejszej części tego wersetu. Tej, której nie przeczytałeś. Więc jeżeli mógłbyś, to bardzo cię proszę. I to może i dziewiąty, i dziesiąty werset razem.
Speaker B:W owym dniu sprawię, że wszystkie ludy, które targnęły się na Jeruzalem będą wytracone. Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję ducha łaski przebłagania." I potem następują te słowa, które przeczytałem wcześniej i będą patrzeć na tego, którego przebili itd. Ja tu od razu mam dwa pytania, bo jedno właśnie będzie o ten kontekst tego słowa, czyli to co jest przed i co jest po tym słoju. Domyślam się, że chcesz o tym powiedzieć. Ale sama ta formuła, wyleje ducha, łaski i przebłagania. Co to w ogóle znaczy? Ja próbowałem tak sobie na swój prosty rozum to zrozumieć i właściwie nic nie zrozumiałem. Domyślam się, że w oryginale to brzmi dużo czytelniej.
Speaker A:Tak, i to brzmi zadziwiająco czytelnie, dlatego że to jest ruach chen we tachynun w formie podstawowej. I teraz to są słowa, które chen i tachynun pochodzą, wydaje się, nawzajem od siebie. Czyli ta henun jest rozbudowanym słowem hen. Co oznacza hen? Hen oznacza nieskończenie hojną miłość Pana Boga, która jest jak wylewające się źródło, czyli ona nigdy nie przestaje płynąć, jest nieograniczona. Ruach jest doświadczeniem w Starym Testamencie, jest tym przekazem Boga nam, tą sposobem działalności Boga, Nie jest indywidualizowany jako osoba, ale bardziej w Starym Testamencie pojawia nam się w tych aspektach mocy, ale bardzo mocno przynależności do Boga i tego działającego. Nie mamy tych kontekstów, które by nam ustanawiały Ducha jako osoby w znaczeniu przepisywania Mu indywidualności, takiej tożsamości osobowej. Natomiast wszystkie cechy Boga, czyli cechy Duch mówi, Duch stawia na nogi, Duch się kontaktuje, Duch wyjaśnia, są. Dlatego, że skupia się cały Stary Testament na osobie Boga, na osobie Jahwe. Dlatego ta uwaga nie jest dzielona. Ten Duch zostanie nam objawiony w zesłaniu Ducha Świętego w Nowym Testamencie i wtedy już będziemy mówić bardzo jasno o indywidualnej Bożej Osobie. Bo jest domknięcie tego objawienia. I teraz kiedy mamy Boga, który przez swojego Ducha, którym stwarza, którym wyzwala, wylewa swoją nieskończenie hojną miłość na nas i I tehonan jest terminem, który dotyczy tego jakby takiego proszenia, czy takiej jakby naszej dyspozycji, naszego pragnienia odnośnie tej nieskończonej hojnej miłości Boga. Zatem to nie jest duch łas przebłagania, tylko jest to ta wielka hojna miłość pokazana ludziom i to pragnienie, którym odpowie człowiek, tak ja chcę, ja proszę. Czyli spotykają się dwie rzeczywistości związane z hojną miłością Boga. Jego inicjatywa i pragnienie człowieka, żeby przyjąć. I wszystko inne dzieje się w efekcie tego.
Speaker B:My mamy już łatwiej, bo kiedy my śpiewamy ruach, to wiemy dokładnie o co nam chodzi. Wzywamy Ducha Świętego.
Speaker A:Tak, natomiast mamy też problem, bo nie identyfikujemy Ducha wielokrotnie z nieskończoną hojnością Boga. I z hojnością Boga identyfikujemy łaskę, ale łaska ła nam się łączy w myśleniu, muszę prosić, Bóg jest wyżej, jest różnica poziomów, a tu w tym pojęciu w ogóle nie ma różnicy poziomów. To jest po prostu nieskończalna hojność kogoś kto wylewa na Ciebie siebie. i niwelując totalnie kwestie Twojego zasługiwania, upokarzania się, proszenia. To jest tylko kwestia naszego pragnienia. Że ja żebym mogła przyjąć, muszę tego jakby chcieć, tak? Że to jest ten niuans decyzyjny. I teraz mamy Boga, który w tym tekście nam pokazuje, że dzięki temu widzimy Jego W takiej kondycji ja przyjmuję Bożą miłość i dzięki temu widzę, że była zdrada z mojej strony. Dzięki temu widzę tą najdroższą osobę w tej kondycji najbardziej delikatnej. Czyli widzę, że były z mojej strony odejścia, ale teraz automatycznie, kiedy przyjmuję tę miłość, to w człowieku budzi się to pragnienie, ja chcę temu zaradzić, jakbym mógł cofnąć czas. Stąd jest ten płacz. Płacz, który zazwyczaj w tekstach biblijnych, ta formuła akurat pojawia się w tych kontekstach, które mówią o śmierci jakiejś osoby albo o klęsce. Czyli, że te wszystkie moje, całe moje odchodzenie było jedną wielką klęską. Panowie, nie pokazujesz, dotyka go nasz grzech, Bo On go nie dotyka. Tylko co relacji robi? I to trzeba bardzo jasno powiedzieć. Co robi naszej relacji? Że jakby On rani tę relację, On przebija, rozbija, bo nasz zło Boga nie dotyka. Ale zło dotyka relacji naszej z Bogiem.
Speaker B:Zastanawiam się nad tym wersetem 10 i tak sobie go jeszcze teraz czytam i myślę, na ile Kiedy Zachariasz przyjmował to słowo, czy zapisywał, bo nie wiem jak to technicznie wyglądało, czy on rzeczywiście tak bardzo mocno to słyszał, czy jakby odnosił to do jakichś wydarzeń, czy sytuacji, czy osób ze swojego czasu. Bo wiesz, będą patrzeć na tego, którego przebili, czy na mnie, którego przebili i będą boleć i tak dalej. Jak się płacze nad pierworodnym. My mamy tego pierworodnego syna, my już wiemy o kogo chodzi. A Zachariasz wiedział?
Speaker A:Nie. Nie. Nie mamy doświadczenia. To co dla nas jest bardzo ważne, to że Pan Bóg nie jest tak, że Pan Bóg pokazuje prorokom coś co się stanie. Pan Bóg pokazuje prorokom to co się dzieje w konsekwencji rzeczywistości, która trwa. Zatem to nie jest wizja typu tak się stanie za 100 lat. Tylko mamy pokazanie konsekwencji rzeczywistości, czyli świetnie tu jakby wskazujesz trop, bo to jest pokazanie jak istotna jest dla Boga relacja z nami, jak istotny jest fakt tych zniszczeń w tej relacji, które się pojawiają, jak bardzo Bóg zabiega o tę relację, jak sobie przeczytamy 12 rozdział Zachariasza od samego początku, to zobaczymy go jako tego, który rozkłada namiot w postaci niebios, zobaczymy tego, który kładzie fundamenty, zobaczymy tego, który formuje, wydaje swojego ducha, formuje to wszystko, zobaczymy go jako tego, który broni, prowadzi, jako tego, który Też pokazuje przez Zachariasza, że każdy słaby będzie jak Dawid, a dom Dawida będzie jak anioł pański, jak jachwę na ich czele. I mamy Boga, który pokazuje nam w całym tym 12 rozdziele, on bardzo mocno poprzez relacje z nami, jakby z nami się utożsamia, głęboko w nas i przy nas. I teraz, ponieważ my to często w naszej głowie czytamy od drugiej strony. Prawda? Że to my Bogu robimy, to my na Bogu wywieramy presję i tak dalej, co nie? Ale to nie jest tak. To On schodzi, wchodzi i On w tej relacji jest bardzo mocno zaangażowany. On całą tą bliskość buduje. permanentnie i dlatego dla niego wprowadzanie nas w tę intymność, czy pokazywanie nam jak ta relacja jest ważna, jest priorytetowe. Bo jak popatrzymy do czego to prowadzi dalej. To prowadzi do stwierdzenia, że w owym dniu wytryśnie źródło dostępne dla domu Dawida, czyli ten płacz.
Speaker B:Kiedy odkryjemy... To już jest początek, się wtrącę, to jest początek 13 rozdziału Księgi Zachariasza.
Speaker A:Właściwie te dwa wersety pierwsze są tutaj bardzo istotne, co nie? W 13 rozdziału. Dlatego, że one nam pokazują na czym my lądujemy, jaki jest cel. Bo zazwyczaj wchodzimy, nawet zakładając tę identyfikację z osobą Jezusa, co nie? Wchodzimy w doświadczenie męki Wielki Piątek, I nagle płaczemy nad biednym Jezusem, któremu to zrobili. A mamy Boga, który mówi to wszystko, co ja Ci pokazuję na męce. To jest to, co grzechy Twoje i innych zrobiły naszej relacji. One zrobiły relacji. Jezus je przyjmuje na siebie w swoim człowieczeństwie. Ale one zrobiły tej relacji. One Boga jako osoby nie dotykają, ale dotykają relacje. I teraz to nie jest tak, że Bóg ma fizycznie dziurę w brzuchu czy w boku, co nie? Nie ma takiej opcji, bo Bóg nie ma ciała. Ale relacji z nami, Bóg, Jachwę, nie ma ciała, co nie? Natomiast relacji z Nim, z nami, Jego relacji z nami to czyni.
Speaker B:Czyli to nie niszczy Boga, to nie dotyka Boga, ale dotyka tego, co jest pomiędzy nami.
Speaker A:Tak. I to jakby z naszej strony, bo z Jego strony.
Speaker B:To jest zniszczone, bo my patrzymy, że ojej, jak ja bardzo zraniłem Boga moim grzechem. Zraniłeś, ale zraniłeś to co jest pomiędzy, to połączenie.
Speaker A:Tak, miłość i teraz to nie jest jak w przypadku nas ludzi, bo my ranimy siebie nawzajem, ranimy swoje osobowości, ranimy swoje uczucia. A tu Pan Bóg mówi, jakbyś tą linię komunikacyjną, tak jak trakcję kolejową, nagle pokroił czy ugryzł kawałek torowiska i nie dojeżdża pociąg. I mamy Boga, który mówi, jak zobaczysz to dzięki temu, że Ci pokaże swoją hojną miłość i Ty zobaczysz, że Ty chcesz tą hojną miłość i nagle jest ta dziura, którą ugryzłeś, którą wygryzłeś, to zaczniesz płakać, że jakbyś mógł to byś cofnął czas. I Pan Bóg mówi, to mi umożliwia wkroczenie. Bo Twoje pragnienie, żeby być ze mną w relacji i Twoje zakwestionowanie tego, że nie chcesz tego zła, które było, ono sprawia, że ja mogę to naprawić. I wtedy wytryśnie źródło. I teraz co jest ciekawe, źródło, a nie poleci deszcz, co nie dzisiaj był przez pięć minut, co nie poleci, przestanie. Źródło, czyli bez możliwości ustania, wytryskiwania tej wody, dostępne. I co się stanie? Dostępne dla wszystkich, dla całego domu Dawida, na obmycie tego wszystkiego. I Pan Bóg mówi, wówczas wyniszczę imiona Bożkow i ja zniweluję to wszystko. Co cię tak zmanipulowało, że zacząłeś gryźć naszą relację, czyli jakby ją niszczyć.
Speaker B:Czyli to idzie dużo głębiej niż nam się w pierwszej chwili może wydawać. To co Bóg robi, to co naprawia. To nie jest płytkie. To dotyka samej istoty, samej głębi człowieka, naszego sposobu działania, naszej motywacji najgłębszej. I w jaki sposób my zaczynamy wchodzić na nową relację z Bogiem? Nie jako kimś, kto jest sędzią i trzeba się go bać, jako nadzorcą, przed którym możemy się ukryć lub nie z naszymi działaniami, ale nie, to jest ktoś, kto widzi i tak wszystko, i tak nas nie zostawia, i tak nie odrzuca, Właśnie wchodzi w to, żeby naprawić te trakcje, żeby nam się nie chciało już tego gryźć, żebyśmy już nie chcieli tego niszczyć.
Speaker A:Tak, ale teraz zobacz te dwie rzeczy bardzo istotne. Bóg, który jakby wylewa na nas swoją hojną miłość, pokazuje, jakby my to widzimy, pragniemy to przyjąć i wtedy widzimy, co żeśmy ugryźli w tej trakcji, którą ta miłość przyjeżdża do nas. I wtedy żałuję, mówimy, jakby mógł cofnąć czas, kurczę bladę, prawda? I Pan Bóg mówi, super ja mogę działać, więc ja wylewam źródło, ono leci tą trakcją wtedy i wszystko zalecza. I teraz kiedy mówimy, kiedy pierwszy kościół mówił, zbawienie przychodzi przez krew. Zanim zaczęto proklamować zbawienie przez krzyż, mówiono zbawienie przychodzi przez krew. Bo krew w myśleniu Semitów to jest życie. I teraz krew, życie, które Bóg wylewa i wlewa i które jest nieustającym życiem. I dlatego Bóg nam uświadamia co ugryzłeś i czym nie może dolecieć, dlatego żeby nam pokazać siłę życia, żebyśmy mogli to życie w pełni przyjąć i żebyśmy mogli doświadczać, że to życie jest nieusuwalne, bo tak to jak wygryziesz część to jedzie tylko jednym torem, albo w ogóle nie dojedzie.
Speaker B:Z reguły w ogóle nie dojeżdża, po prostu zatrzymuje się.
Speaker A:Tak, albo trzeba jakoś to złamolić się.
Speaker B:Przepraszam, ja ten obrazek, który mówisz, to właśnie ja go widzę, więc tam fizycznie to nie jest możliwe. Jak jest dziura wygryziona w torach, to po prostu pociąg, pum, spada w przepaść.
Speaker A:Tak, oczywiście każdy porównanie ma margines błędu, ale to nam uświadamia, że chodzi o tą przestrzeń relacji. Dlatego kiedy my wchodzimy w Wielki Piątek i wchodzimy potem w zmartwychwstanie, to my doświadczamy Boga, który pokazuje, popatrz na naszą relację, co wygryzło. I nie patrz na to, co wygryzło, tylko Zobacz moją nieskończenie chojną miłość, zapragnij tej chojnej miłości. Pomyśl sobie, ja już nie chcę gryźć, żeby ona do mnie nie dolatywała. I Pan mówi wtedy doświadczysz życia, bo to jest przyjęcie zbawienia i przyjęcie życia. I to jest życie w zmartwychwstałym, życie w źródle życia. Jak mówimy zmartwychwstanie, nie chodzi tylko o to, że Jezus chodzi pomiędzy nami żywy, choć jest to bardzo ważne. Bo jak widzę Jego jako osobę, jako osobę, nie jako coś, gdzieś, jakość, myśl, świadomość, filozofię, ale jak widzę Jego jako osobę, to dociera do mojej mózgownicy, Bóg żyje, jest tu żywy. Jak ja sobie nie radzę, no ale kurczę, jest tu Bóg żywy, co nie, no to Bóg żywy może mnie teraz dotknąć, Bóg żywy może mnie teraz uzdrowić, Bóg żywy teraz działa, co nie, działa. I teraz druga sprawa, że kiedy on jest źródłem życia, to znaczy, że nie ma już opcji, że życia nie ma. Ale jak wygryzę trakcję, to kanał przekazu jest taki, że tak jakbym zakorkowała rurę w części.
Speaker B:To chyba taki obraz, który mi się nasuwa, to będzie taki obraz akweduktów, tych rzymskich, wiesz, nawet gdzieś widzimy dzisiaj z tych archeologicznych odkryć. Są, nie? Całymi kilometrami ciągną się te akwedukty, ale tam już żadna woda nie płynie, nie? Bo co chwilę gdzieś są zawalone już te, no właśnie, te akwedukty. I nawet jeśli ta woda by popłynęła z gór, W stronę miast nie dopłynie, bo są zburzone po drodze części tego akweduktu.
Speaker A:I to do czego jesteśmy myślę zaproszeni bardzo, żeby zobaczyć, że ta inwestycja Pana Boga, ten tekst, te komunikaty, one mają jeden cel. Pokazać nam, że my jesteśmy od Niego. i że dla nas jest naturalne i najbardziej rozwojowe przynależeć do Niego, bo tak jak jest wyżej w tym tekście, że w owym dniu Pan jest obroną mieszkańców Jerozolimy, to jest ósmy werset, a każdy z nich, kto jest słaby, będzie jak Dawid, paradygmat oczywiście, Dawid jako paradygmat, władcy siły, człowieka w kontakcie z Bogiem, a dom Dawida, Bóg jak anioł na ich czele, ale Bóg w znaczeniu, że my wszyscy jesteśmy na obraz i cudobieństwo Boga.
Speaker B:Po prostu tak potężne. Tak.
Speaker A:I fakt, że anioł od hebrajskiego malak oznacza wysłannik, czyli jak przyjmujesz Boga w tym życiu, moglibyśmy zrobić Nawrot po 13.2 wrócić do 12.8 i przeczytać to z tą wiedzą Pan Bóg, który nam pokazuje, słuchaj, kiedy przyjmujesz mnie, ja jestem twoją siłą i ja w tobie. Ja jestem w Tobie wysłannikiem, bo ten anioł Jahwe to jest alter ego samego Boga. Jak pojawia się anioł Jahwe, oznacza, że działa sam Pan Bóg, chociaż nie widzisz Go bezpośrednio. I teraz te nasze doświadczenia, w które wchodzimy, to są doświadczenia Boga, który mówi słuchaj, Nie rozpaczaj nad tym, co Ty mi zrobiłeś. Popatrz, co się stało z naszą relacją, bo Ty mi nic nie zrobiłeś. Ja to przyjąłem, bo tak zdecydowałem. Po co przyjął Bóg w takiej formie? Dlatego, że jedno moglibyśmy Bogu zarzucić. Nie rozumiesz cierpienia. Drugie. Pan Bóg mówi, zobacz co to robi naszej relacji. Jakbyś zamiast Jezusa na krzyżu widział relację z Bogiem. Jakbyś zamiast drogi krzyżowej widział relację naszą z Bogiem niosącą ten krzyż, to byś widział co zło robi tej relacji. A pamiętajmy, że en arche en hologos Jezus jest opisywany jako ten, w którym Bóg pokazuje na czym polega jego relacja z nami. Więc nie płaczemy na zasadzie biedny Jezus, tylko płaczemy na zasadzie głupi ja, który wszedłem w grzech i nie ma się w samym problemie.
Speaker B:Rytualnie biedny ja, nie biedny Jezus. Ja biedny. Ale sam sobie tę biedę zrobiłem.
Speaker A:Tak. I wielki Bóg, który mówi słuchaj, widzisz, rozum masz? Mogę działać? Chcesz hojną miłość przyjąć? Tak po to ci to pokazuję? Pozwól zechcie i mojej hojnej miłości i ja wyleję na Ciebie źródło życia. I to się wiąże z każdym dniem. Mamy to teraz rozczłonkowane od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Niedzieli do Drugiego Dnia Świąt, ale tak naprawdę w każdym dniu Pan Bóg wylewa na nas swoje życie. I teraz jest pytanie tylko bierzesz, bo jak jakby nie chcesz wziąć, no to Pan Bóg na siłę nie wtłoczy. To jest ten ogromny szacunek Jego dla nas. A to jest życie, które żyje. To nie jest definicja. To nie jest jajko. To jest życie.
Speaker B:Wiesz co, zastanawiam się nad tym tekstem z Ewangelii Jana 19, 37, bo to jest bardzo mocne dla mnie, to co Jan zapisuje. Stało się bowiem, tu mówimy o męce Jezusa, o Jego śmierci, aby się wypełniło Pismo. I tam jest jeden cytat o kościach, że kości nie będzie złamana. Ale właśnie za chwilę jest następne i w innym miejscu mówi Pismo, będą patrzeć na tego, którego przebili. I to jest dla mnie bardzo mocne, bo to jakby zamyka dyskusję, o czym jest ten tekst. I teraz wracam do tego rozdziału 13 Księgi Zachariasza. W owym dniu wytryśnie źródło dostępne dla domu Dawida i dla mieszkańców Jeruzalem na obmycie grzechu i zmazy. I się zastanawiam, o jakim dniu mówi prorok? Czy chodzi o dzień śmierci Jezusa, czy dzień zmartwychwstania, bo to jakby tutaj jesteśmy w tych wydarzeniach? Czy chodzi o dzień, w którym otrzymują Ducha Świętego? Bo kiedy czytamy w dziejach apostolskich w drugim rozdziale, co mamy czynić bracia. Pytają ludzie poruszeni mową Piotra. To Piotr odpowiada. Przyjmijcie Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów. I to jest dla mnie ciekawe. Mieliśmy kilka dni temu rozmowę z Magdą Jóźwik właśnie na temat tego, co zmartwychwstanie zmienia w życiu ludzi, w życiu świata. Czy w ogóle cokolwiek zmienia? Kto jeszcze nie oglądał, nie słuchał, to zapraszam do odsłuchania tej rozmowy. Bardzo ciekawe rzeczy, bardzo ważne. I Magda mówi o tym, że w ogóle te wydarzenia od czwartku aż do Pięćdziesiątnicy, To jest jedno wydarzenie. To jest jedna rzecz. Szczególnie Jan właśnie, o którym dzisiaj tutaj wspominamy. On pokazuje to zesłanie Ducha Świętego od razu. Jak tylko się pojawia Jezus, nie czeka na pięćdziesiątnicę. On od razu daje Ducha Świętego jak tylko przychodzi do apostołów. A jak o tym myślisz? O jakim dniu mówi tutaj prorok?
Speaker A:Bayom hachu to jest takie określenie, które bardzo często pojawia się w tekście Starego Testamentu, w tekstach prorockich. Ono oznacza moment wkroczenia Boga w dzieje świata. Nasze myślenie jest myśleniem poszukiwania, bo my pod słowem dzień szukamy daty, a Żyd pod słowem dzień rozumie czas wkraczania, rozciągłość. Dla Żyda od wieczora do... co nie? Od wieczora dzień się zaczyna, prawda? Do następnego wieczora. I to jest rozciągłość. I to jest każde wkroczenie Boga. Jakby Bóg wkracza wtedy, kiedy On chce.
Speaker B:Czyli na przykład Dzień Pański to nie jest dzień 24 godziny, tylko to jest okres. Jakiś zamknięty. Nie jest to ruski rok.
Speaker A:Nie jest to godzina.
Speaker B:To już o tym rozmawialiśmy. Kto ciekawy zapraszam do naszych wcześniejszych rozmów na temat Apokalipsy. No nie potrafię nie reklamować.
Speaker A:I słowo dzień oznacza wkroczenie Boga i Twoje spotkanie z Bogiem. Bo Bóg wkracza i Ty go widzisz, widzisz Go namacalnie, doświadczasz. I dlatego na dzień Jachwę patrzy się w różny sposób, zależnie od tego jak patrzysz na Boga, co narozrabiałeś i jak widzisz kontakt z Nim. To jest Jego wkroczenie w dzieje świata. Dlatego nie ma tutaj żadnej blokady.
Speaker B:To pytanie w ogóle jest pozbawione sensu. Czy to był Dzień Zmartwychwstania, czy Dzień Męki, czy Dzień Zesłania Ducha Świętego? Bo to jest ten dzień.
Speaker A:W Starym Testamencie absolutnie, bo Pan Bóg przez swoje imię Jestem pokazuje, ja jestem, ja wchodzę, czyli to się dzieje permanentnie. I to nam pokazuje dlaczego też chrześcijanie, apostołowie, kiedy Jezus zmartwychwstanie, będą tak mocno żyli z martwychwstałym Bogiem. Przez cały czas, nie tylko w tym dniu, nie tylko jak zobaczą Go i już dobra, tylko cały czas istotą głoszenia będzie zmartwychwstanie Jezusa. Dlatego, że to jest żywy Bóg teraz i to jest to doświadczenie Bóg, który wchodzi. I tego po prostu widzisz i to się dzieje cały czas. Dlatego nasze życie w zmartwychwstaniu to nie jest święta i po świętach, tylko to jest permanentnie.
Speaker B:To jeszcze Cię zapytam w takim razie o tego, wrócę znowu do tego Jana, 19 rozdział 37 werset, bo Jan używa takiej dokładnie formuły. Stało się to, aby się wypełniło pismo. O co mu tutaj chodzi?
Speaker A:Tak i to odnosi do dwóch fragmentów. Co nie kości jego, nie będzie złamana i na drugim miejscu mówi pismo, będą patrzeć na tego, którego przebili. Słowo greckie plero, nie oznacza zrealizowania, tylko pokazanie sensu. To znaczy, wypełniasz, jak masz szklankę, to szklanka kiedy jest wypełniona wodą, to ma sens. Szklanka nagle nabiera sensu, po co ona w ogóle jest. Nabiera jakiegoś celu, jakaś celowość istnienia tej szklanki się ujawnia. I teraz zostaje pokazane, o co Bogu chodziło w Piśmie. To nie chodzi zrealizowane, tylko pokazać, co Bóg miał na myśli, kiedy przekazywał takie słowa.
Speaker B:Czyli chodzi o to, od razu ci tu wejdę, żebym wiedział, czy dobrze to rozumiem. Czyli ten tekst w Zachariaszu i w Księdze Wyjścia, o tej złamanej kości, ale tutaj z Księgi Zachariasza teraz nas interesuje. On jest jak szklanka. A ten moment kiedy się dzieje męka, te święte pamiątki Wielkanocy, tego Triduum naszego Jezusa, to jest wypełnienie tej szklanki z wodą.
Speaker A:Widzimy o co chodzi w szklance.
Speaker B:Tym wypełnieniem tej szklanki jest Jezus.
Speaker A:Tak, ale słowo wypełnienie oznacza realizację. Widzimy o co chodzi w szklance, bo to jest wstecz.
Speaker B:Czyli to nie jest kwestia, tutaj był wróż Zachariasz, który wywróżył, że tam w przyszłości coś się wydarzy. Nie, nie o to chodzi. Chodzi o to, że się wypełnia sens.
Speaker A:O tak. I tym sensem jest pokazanie miłości, ten sensem jest pokazanie życia, tym sensem jest pokazanie tej dziury. jaką żeśmy wygryźli na tej relacji i Boga, który to dzięki temu, że On wylewa swoją miłość, my ją przyjmujemy, On to zalecza. I teraz mamy trzy świadectwa. To na koniec, bo jak mówimy, w I Kościele jakby wyskakujemy ze zmartwychwstania, bo my cały czas jakby myślimy o zmartwychwstaniu, mam wrażenie wielokrotnie w kategoriach historycznych. Cyniale mamy doświadczenie Boga, który żyje i który jest zmartwychwstały. I teraz mamy tutaj, żeby do naszego mózgu dotarło, to Ewangelia Janowa daje nam trzy świadectwa, czyli trzy potwierdzenia. Zaświadczył to Ten, który widział. Czyli mamy Gościa, który jest bezpośrednim świadkiem. Świadectwo Jego jest prawdziwe. Trzecie, On wierzy, mówi prawdę, abyście jej wywierzyli. To są słowa, które są przed Pismem i Pismo na dobicie. I teraz mamy pokazanie. Bóg nam pokazuje sens swojego całego przekazu w Starym Testamencie, to o co mu chodziło w całym Starym Testamencie. Pokazuje to na Jezusie, pokazuje co znaczy wyzwolenie, pokazuje co znaczy życie, które On ofiarowuje. I dalej mamy tu bezpośrednie potwierdzenie, nie, to nie jest ściema, tak, to nie jest coś, co się nam wydaje. I teraz z tym wszystkim, jeżeli to jest prawdą, to myślenie Pana Boga, mamy iść do życia, czyli to nie jest jednostkowe wydarzenie, które wspominamy, świętujemy, cyk, jak urodziny, prawda? Zwróć uwagę, że my po urodzinach zazwyczaj, czy po jakichś rocznicach czegoś nie cieszymy się, a bo to jeszcze, albo coś tam.
Speaker B:Powiedzmy sobie szczerze, że większość z nas przeżywa Wielkanoc w bardzo podobny sposób. Przeżywamy te święta, bo są mazurki, bo są ciasta, bo są spotkania rodzinne i przejedzeni wychodzimy z tych świąt, wracamy do normalnego życia.
Speaker A:Tak, a to jest tutaj wskazanie nam Ewangelionowej i też w Zachariaszu oczywiście. Bóg żyje. I powtarzając znów, Bóg wylewa swoją miłość, Bóg pokazuje co żeśmy wygryźli, Bóg na bazie tego, że mówimy ja chcę, Bóg może leczyć i leczy i wylewa źródło. On, to życie, się cały czas dzieje, to się wszystko cały czas dzieje. To nie jest tak, że się zadziała, ty się spóźniłeś, co nie? Albo, że się zadzieja, ty nie wiesz, czy zdążysz, czy zasłużysz, czy coś tam. To się cały czas dzieje, zatem każdej sekundy, jeśli przesuwamy wzrok na Boga, to widzimy naszą relację, tą, którą On tka tak misternie pomiędzy Nim a nami. I widzimy Jego z tym wzrokiem pełnym miłości, który mówi, No, a ty mówisz kurka, znowu ugryzłem, prawda? Tak, mówisz tak, chcę, tak, dawaj. Bóg, który żyje. jest źródłem życia, jak wszystkie nasze osłabienia wiosenne i inne rzeczy, depresyjności, wszystkie nasze zwątpienia, wszystkie nasze myśli o tym, co to się złego ze światem dzieje. Bóg, który mówi, jestem życiem, tryska ze mnie życie, bierzesz życie, nie myśl co będzie potem, bierz życie dzisiaj, bo dzisiaj ja jestem żywy i tobie chcę dać życie, a resztą ja się zajmę.
Speaker B:I tego wypełnienia, tego napełnienia życiem, tego przeżywania, zbawienia każdego dnia, tego naprawiania relacji każdego dnia, tej radości niekończącej się już. Tego wam właśnie życzymy. W tym czasie, w tych świętych dniach, kiedy być może teraz jeszcze tego słuchacie, być może już słuchacie po Wielkanocy, tym bardziej życzymy wam, żeby ta Wielkanoc się nigdy w waszym życiu nie kończyła i nigdy doświadczenie zbawienia, doświadczenie nowego życia was nie opuszczało.
Speaker A:I żeby ani na sekundę, a jak zejdzie to żeby ta sekunda się zaraz szybko kończyła, żeby ani na sekundę z naszych oczu i z centrum naszych myśli nie zniknęła osoba żywego Boga, źródła życia. źródła wszystkiego, żywej relacji, nie statuetka i nie statua Jezusa z chorągiewką, tylko Osoba Boga, który jest z Tobą w tym pomieszczeniu i Boga, który Ci mówi, no to co, bierzemy się do tej pracy, co nie?
Speaker B:Cokolwiek by się nie działo, Chrystus z martwych stał. Oto dzisiaj jest dzień zbawienia. To dzisiaj trwa i się nie kończy. Dzięki Joanna za rozmowę. Dzięki wam wszystkim za to, że jesteście z nami. I dobrej drogi z Jezusem.
💥 W czym tkwi prawdziwa moc chrześcijan? 💥 Czy prorok Zachariasz w Starym Testamencie widział Jezusa na krzyżu? 💥 Co nasze grzechy robią Bogu i co się zmieniło po zmartwychwstaniu Jezusa? 💥 Kiedy na prawdę zstąpił Duch Święty? O nadzwyczajnych i często nierozumianych efektach ofiary Jezusa dla życia wierzących dowiesz się w rozmowie Przemka Krawczaka z s. dr hab. Joanną Nowińską, biblistką i prawdziwą pasjonatką spotykania się z Bogiem w Jego Słowie.
Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie
Find out more at https://koinonia.pinecast.co