Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
2 lata temu

Poranny Suplement Diety #345: Rozpaczliwa doskonałość

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Jana, rozdział 20, wersety od 19 do 31, na drugą Niedzielę Wielkanocną, Niedzielę Miłosierdzia Bożego, 7 kwietnia 2024 roku. Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus. Stanął po środku i rzekł do nich, pokój wam. A to powiedziawszy pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich, pokój wam. Jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im, przyjmijcie Ducha Świętego, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Ale Tomasz, jeden z dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego, widzieliśmy Pana, ale on drzegł do nich. Jeżeli na rękach jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ i ręki mojej nie włożę w bok jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte. Stanął pośrodku i rzekł – pokój wam. Następnie rzekł do Tomasza – podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce, podnieś rękę i włóż w mój bok i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz w odpowiedzi rzekł do niego – Pan mój i Bóg mój, powiedział mu Jezus. Uwierzyłeś dlatego, że mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego. Fragment Ewangelii opowiada o ukazaniu się zmartwychwstałego Jezusa uczniom, gdy wszyscy byli zgromadzeni. Jest to objawienie się, które miało miejsce tego samego dnia, co zmartwychwstanie. Pierwszą ideą, która została podkreślona jest to, że chociaż nastąpiło zmartwychwstanie, uczniowie, którzy już wiedzieli o tym wydarzeniu, nadal byli zamknięci w miejscu, gdzie przebywali z obawy przed Żydami. Z pewnością nie była to wspólnota pełna siły, a wiedza o zmartwychwstaniu nie dodała im odwagi. Jest to obraz zamkniętej i zalęknionej wspólnoty, a jednak Jezus pojawia się pośród nich. Pokazuje swoje ręce. Bo i życzy im pokoju. Jest to obraz Boga, który ukazuje się ze znakami komunii i przebaczenia. Widząc to, uczniowie radują się nie tylko dlatego, że widzą Jezusa żywego, ale dlatego, że rozumieją, że Jego przyjście jest naznaczone komunią. On nie przychodzi, by ganić, ale by dać pokój. Obecność nędzy i lęków nie utrudnia nabiedzenia Boga, który jest zawsze życzliwy i naznaczony miłosierdziem. To właśnie w tym kontekście uczniowie otrzymują Ducha Świętego, który uzdalnia ich do bycia narzędziami przebaczenia. Rany nie odpychają Boga, ale ukazują Jego oblicze pełne dobroci. Tak samo stają się spoiwem między nami, aby żyć przebaczeniem. Istotnie w takiej mierze, w jakiej będziemy mieli odwagę zbliżyć się do naszych zranionych braci i sióstr, ujrzymy pośród nas Jezusa Zmartwychwstałego. W przeciwnym razie będziemy szukać zmartwychwstałego Pana z dala od naszych braci i sióstr. Ale wtedy, niestety, nie będzie to zmartwychwstały Jezus, lecz Pan stworzony na mój obraz i podobieństwo. Oto więc zaproszenie, aby nie uciekać od braci, ale pozostać z nimi, okazując im akceptację i miłosierdzie, nie uciekać od własnego życia, ucząc się przyjmować siebie z miłosierdziem. Tylko wtedy zobaczymy zmartwychwstałego obecnego z uwielbionymi ranami, znakiem nadziei i odkupienia, ponieważ w ranach obecny jest zmartwychwstały. W rzeczywistości uczniowie nie widzieli nowego, w cudzysłowie czystego zmartwychwstałego Jezusa, ale Jezusa, który zachował ślady ran po ukrzyżowaniu. To wciąż On, zmartwychwstały Jezus, z przemienionymi ranami, dlatego nasze rany również mogą zostać przemienione i uzdrowione. Rany przyjęte i kochane są zawsze prorokstwem zmartwychwstania. Ten zmartwychwstały Jezus jest obrazem Kościoła, każdego z nas. Nie możemy bać się naszych bied, bied Kościoła. Gdybyśmy byli doskonali, bylibyśmy zdesperowani, nieustannie poszukując doskonałości, która nie istnieje. Bylibyśmy bałwochwalcami doskonałości. Wręcz przeciwnie, cieszmy się, że nie jesteśmy doskonali, ponieważ nasze niedoskonałości karmią nadzieję. Nie szukajmy doskonałości, ale miłosierdzia. Ograniczeń nie pokonuje się poprzez ich eliminację, ale poprzez akceptację i miłosierdzie. Prawdziwe uzdrowienie to przebywanie z rannymi i z ranami. To był problem Tomasza, który pragnął doskonałej wspólnoty. Dlatego trudno mu było zaakceptować fakt, że uczniowie, biedni, zranieni jak on, widzieli zmartwychwstałego Jezusa. Musiał stać się wierzącym, zaakceptować, że Jezus jest obecny w ranach, pośród zranionych. Aby spotkać zmartwychwstałego, my również jesteśmy wezwani do dotknięcia i przyjęcia ran tego świata. Tylko wtedy będziemy radować się, widząc Zmartwychwstałego pośród nas.

Nawet po zmartwychwstaniu ciało Jezusa nosi w sobie rany, zadane Mu przed śmiercią. O znaczeniu tego, co niedoskonałe słyszymy w komentarzu o. Alvaro Grammatica do Ewangelii na Niedzielę Miłosierdzia. Przetłumaczyła go i odczytała dla nas Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co