Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
2 lata temu

Poranny Suplement Diety #342: Okulary miłosierdzia

Transcript

Komentarz ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Jana, rozdział 3, wersety od 14 do 21 na czwartą niedzielę Wielkiego Postu, 10 marca 2024 roku. Jezus powiedział do Nikodema, Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak, bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego nie podlega potępieniu, a kto nie wierzy już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło, bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu. O ile w pierwszym czytaniu wydaje się, że nie ma miejsca na miłosierdzie, o tyle w Ewangelii pojawia się przesłanie przeciwne, a mianowicie pierwszeństwo miłosierdzia Bożego wobec nas. Jest to wypełnienie objawienia, które znajduje swoją pełnię w osobie Jezusa jako widzialnym znaku Bożej dobroci i Jego woli zbawienia nas za wszelką cenę. Ewangelia podkreśla, że Bóg kocha świat i kocha go nie tylko trochę, ale bardzo. Tym światem jesteśmy my, nasza historia i wszystko co nas otacza. Z pewnością jest to świat niedoskonały i naznaczony raną grzechu, ale wciąż jest kochany. Być może właśnie dlatego, że jest zraniony, jest tym bardziej kochany i dlatego nie jest odrzucony. Sposobem na doświadczenie tej łaskawości jest przyjęcie tego, który jest znakiem tej miłości, przyjęcie osoby Jezusa. Jezus staje się drogą, byśmy czuli się kochani i otrzymali miłosierdzie. Jesteśmy tak kochani, że jesteśmy warci posłania jednorodzonego Syna. W rzeczywistości Jezus jest miarą naszej wartości, tego jak bardzo Ojciec nas kocha i jak pragnie naszej radości, naszego zbawienia. Gdybyśmy myśleli, że Bóg kocha tylko dobrych, wystarczyłoby jedynie patrzeć na Jezusa. On przyszedł, aby przekonać nas, że jest inaczej. Przyszedł dla grzeszników, dla wykluczonych z Izraela. Dla tych, którzy zostali wykluczeni z łaski i z pewnością nie zasługiwali na Jego miłość. Właśnie z tego powodu Jezus wyszedł naprzeciw tym, którzy uważali się za potępionych, aby mogli zobaczyć, jak ważni są dla Boga. Jest to zaproszenie do spojrzenia na nasze życie przez okulary miłosierdzia. Miłosierdzie to nie tylko kwestia przebaczenia, ale przede wszystkim Boża wola dotarcia do człowieka, gdziekolwiek się znajduje, i urzeczywistnienia jego planu miłości. On tego chce i on to czyni. Bóg pragnie, abyśmy doświadczyli Jego miłości i dlatego zrobi wszystko, aby do nas dotrzeć, gdziekolwiek jesteśmy, w jakiejkolwiek sytuacji się znajdujemy, dobrej czy złej. I w ten sposób chce dać nam odczuć, że nie jesteśmy sami i że zło nie ma ostatniego słowa. Jezus zachęca Nikodema, aby spojrzał na Tego, którego posłał Bóg. Jeśli będziemy patrzeć na Jezusa, który jest światłem, wtedy zobaczymy wszystko wyraźnie, zobaczymy nasze zbawienie, a nie potępienie, miłosierdzie, a nie karę. Jest to zaproszenie, abyśmy nauczyli się patrzeć na naszą nędzę w optyce Bożego miłosierdzia, wpatrując się w Jezusa, który oddał za nas swoje życie. Jesteśmy zaproszeni do patrzenia na Jezusa, aby zrodziła się w nas ufność, że jesteśmy kochani, do patrzenia na Tego, który przyszedł, aby podnieść każdego z nas, kto uważa się za opuszczonego i potępionego. Skoro Bóg dociera do nas przez Jezusa, to od nas zależy, czy zgodzimy się na to, by On nas oświecił, ponieważ wierząc w Niego zobaczymy i doświadczymy zbawienia. Uczyńmy naszym własnym wezwanie Jezusa skierowane do Nikodema. Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Patrzmy na to, co Jezus dla nas uczynił. Posłuchajmy tego, co nam powiedział. Przyjmijmy Go do naszego życia, a wtedy poczujemy, że jesteśmy tak bardzo kochani przez Boga.

O zranionym, ale kochanym świecie, a także o tym, jak najlepiej tej miłości doświadczyć, mówi w swoim komentarzu do Ewangelii na IV niedzielę Wielkiego Postu o. Alvaro Grammatica. A komentarz przetłumaczyła i odczytała - jak zwykle - Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co