Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
9 miesięcy temu

Poranny Suplement Diety #433: Źródło współczucia

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Jana, rozdział 1, wersety od 29 do 34, na drugą niedzielę zwykłą, 18 stycznia 2026 roku. W tym czasie Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł, Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest ten, o którym powiedziałem, po mnie przyjdzie mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby on się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo. Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na nim. Ja go przedtem nie znałem, ale ten, który mnie posłał, aby mścił wodą, powiedział do mnie. Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na nim, jest tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym. W tym czasie Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa. W tym prostym zdaniu opisowym zawarty jest obraz Boga, który wychodzi naprzeciw człowiekowi. To wystarczy, aby zrozumieć, na tyle, na ile to możliwe, intencje Boga, który pragnie zbliżyć się do każdego z nas, aby napełnić nas swoim duchem synostwa i pokonać wszelki strach przed byciem kochanym i chcianym przez Boga. Jest to proces uzdrawiania stosowany przez Boga. Posyła On do nas swojego Syna Jezusa, aby sprowadził nas z powrotem w Jego ramiona. Odwrotna sytuacja nigdy nie byłaby możliwa, ponieważ byliśmy nieodwracalnie skupieni na sobie, niezdolni do nadziei i uwolnienia się odwrodzonego poczucia winy. Jezus zawsze był obrazem Ojca, tym, który nie tylko jest pierwszy pod względem czasowym, ale jest pierwszy jako źródło współczucia, zdolny do zgładzenia prawdziwego grzechu świata, tzn. braku zaufania do kochającego Boga, niewiary w dobroć Boga. On przychodzi, aby przywrócić nam prawdziwą komunię, ponieważ nie może żyć bez miłości do nas, bez nas przy sobie. Takie jest przesłanie Ewangelii. Nie ma już miejsca na sprawiedliwość, która przewiduje karę i nagrodę. Istnieje jedynie logika daru dla wszystkich ludzi bez wyjątku. Jest to miłosierdzie Boże, które nie ogranicza się do przebaczenia tym, którzy okazują skruchę, ale jest życiem w obfitości, darowanym hojnie jak deszcz, w którym skąpane jest wszystko i wszyscy. Z ludzkiego punktu widzenia nie da się tego zrozumieć. Można to jedynie przyjąć z podziwem i pewnym zakłopotaniem, ponieważ przekracza to nasze oczekiwania. Miłosierdzie nie jest dziełem człowieka, ale dziełem Boga, jest czystym objawieniem. Tak musiało być w przypadku Jana Chrzciciela, kiedy spotkał Mesjasza i zobaczył oraz doświadczył nowości nawiedzenia Boga. Nawiedzenia, które przewyższało jego oczekiwania i oczekiwania całego narodu. Prawdziwy szok. Jan Chrzciciel stwierdza, ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym. Również my możemy stać się świadkami tej nowości łaski, przyjmując Jego nawiedzenie, Jego miłosierdzie, pokonując strach przed osądem i karą, przed upomnieniem i przywołaniem do porządku. Być może powiem coś skandalicznego. Miłosierdzie nie jest mierzone naszą odpowiedzią, naszymi dobrymi uczynkami, zdrowymi postanowieniami. Jest ono zawsze czymś więcej. Dlatego najlepszym sposobem, aby wejść w tę logikę daru, jest przyjęcie tego czasu, naszego konkretnego czasu, naszego życia takim, jakie jest. Ten czas to my sami, czas w którym nadal jesteśmy nawiedzani przez Boga, ponieważ On nie może postąpić inaczej, jak tylko wyjść nam naprzeciw, aby nas pobłogosławić. Nauczmy się cieszyć się życiem, ponieważ nie ma chwili, która byłaby daleka od Boga. On zawsze jest pierwszy. Poddajmy się życiu przyjmując je nawet wtedy, gdy czasami jest gorzkie i trudne. Ponieważ również w trudnych i problematycznych chwilach otworzy nam ono możliwość spotkania Tego, który obdarza nas duchem w obfitości. Nie chodzi o poddawanie się rezygnacjom, ale o dostrzeżenie, że na polu nie tylko są chwasty i że Bóg nigdy nie opuścił swojego pola, na którym zasiał dobre ziarno. Kiedy nasze serce się zmieni, nie będzie już pełne strachu i nie będziemy musieli ukrywać się przed Bogiem, aby uniknąć kary. Będziemy mieli serce córki, syna, które nie będzie się już bało nawet własnego grzechu, ponieważ wie, że Bóg jest większy. W ten sposób zostaniemy uzdrowieni z pierwotnej rany, z każdego porzucenia. Będziemy mieli nowe oczy, aby dostrzegać Boga obecnego w naszym życiu i w tym świecie. Ale przede wszystkim uświadomimy sobie, że otacza nas wielu braci, z którymi możemy dzielić radość przyjaźni. Będziemy więc znakiem i świadkami nowości Ewangelii, w której nie ma miejsca na oddalenie, ale jest tylko i zawsze miłosierna bliskość Boga, który w każdym czasie wychodzi nam naprzeciw, aby obdarzyć wszystkich swoją miłością, niezależnie od tego, czy jesteśmy dobrzy czy źli.

Na pytanie "dla kogo jest Boże miłosierdzie?" ludzie udzielają najprzeróżniejszych odpowiedzi. Zmierzył się z nim także o. Alvaro Grammatica. Jego komentarz do Ewangelii na II niedzielę zwykłą przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel. Posłuchajcie!


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co