Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
3 miesiące temu

Poranny Suplement Diety #458: Ziarno dla serca

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Grammatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 13, wersety od 1 do 23, na 15. niedzielę zwykłą, 12 lipca 2026 roku. Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. i mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami. Oto siewca wyszedł siać, a gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je, inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. – Kto ma uszy, niechaj słucha! – przystąpili do niego uczniowie i zapytali. – Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach? On im odpowiedział, Wam dano poznać tajemnicę Królestwa Niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i w nadmiarze mieć będzie. Kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówiłem do nich w przypowieściach, że patrząc nie widzą i słuchając nie słyszą, ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza. Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie. Patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu. Ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli, ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą i uszy wasze, że słyszą, bo za prawdę powiadam wam, wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli, i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści osiewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiany na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje, ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiany międzyciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i łuda bogactwa zagłuszają słowo tak, że zostaje bezowocne. posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon, jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny. Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach? To pytanie uczniowie zadają Jezusowi, widząc, że do tłumów mówi o wielu rzeczach za pomocą przypowieści. Dlaczego używa przypowieści, a nie jasnej mowy, wolnej od niuansów, bez możliwości na subiektywne interpretacje? Dlaczego nie posłuży się przesłaniem złożonym z konkretnych i jednoznacznych pojęć, w którym serce nie musiałoby brać udziału, aby uniknąć niebezpiecznych wypaczeń? Często uważa się, że wiara nie potrzebuje serca, a poznanie jest wyłącznie kwestią rozumu. W rzeczywistości Jezus wprowadza nowy sposób poznawania. Boga poznaje się sercem. Ośmieliłbym się stwierdzić, że sprawy Boże dostrzega się przede wszystkim poprzez uczucia, poprzez pragnienie, które poszerza naszą wyobraźnię, pozwalając nam intuicyjnie wyczuć dobroć i piękno objawionej prawdy. Intencją Boga jest, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Aby zrozumieć to stwierdzenie, warto zadać sobie dwa pytania. Czym jest zbawienie i jak poznajemy prawdę? Zbawienie to w istocie Bóg z nami. Bóg, który stoi u naszego boku i błogosławi nam swoim miłosierdziem. Zbawienie to komunia. Jest ono darmowym darem. to Bóg trwa w komunii z nami, a nie na odwrót. Ta bliskość Boga objawia fundamentalną prawdę, do której poznania jesteśmy wezwani. Bóg jest miłością. Dlatego celem głoszenia jest wprowadzenie człowieka w wymiar uczuć, w którym każdy może poczuć się kochany. Dziełem Ducha Świętego w nas jest sprawienie, abyśmy poczuli, że jesteśmy dziećmi. To nie wiedza przybliża nas do Boga, ale serce. Bóg daje pierwszeństwo naszym uczuciom. Nie oznacza to pogardy dla umysłu. To byłoby sprzeczne z naszą naturą. Wystarczy tylko, by umysł podążał za sercem, dał się ogrzać uczuciem, ożywić wyobraźnią, by intuicyjnie i proroczo odczuć miłość Boga. W przeciwnym razie nasza wiara ryzykowała by staniem się jedynie konstruktem intelektualnym i kulturowym, ideologią, a nie konkretnym doświadczeniem. W ten sposób przypowieści stają się sposobem na emocjonalne przeżywanie doświadczenia wiary. Przypowieści przekazują uczucia, emocje i marzenia. Sprawiają, że bardziej czujemy niż rozumiemy. Jest to język symboli, które zamiast suchej treści przekazują uczucie. A tego właśnie potrzebujemy. Nie tylko wiedzieć, że jesteśmy kochani, ale czuć miłość Boga do nas. Głębiej rzecz ujmując, przypowieści objawiają niezłomną wolę i metodologię Boga wobec nas. Pragnie on wejść z nami w kontakt poprzez miłość. To nie sama prawda zmienia życie, ale miłość. Przykładem tego jest przypowieść o siewcy. Przenosi ona słuchacza w świat wyobraźni, w którym dominuje postać siewcy siejącego wszędzie, z niezłomną pewnością, że jakieś ziarno w końcu znajdzie odpowiednią glebę i wyda owoc. Tym siewcą jest Bóg, który nie zniechęca się siejąc miłość, ponieważ wie, że w nas wcześniej czy później znajdzie odpowiedni grunt. Skoro taki jest siewca, spontanicznie rodzi się w nas radość ze współpracy poprzez przygotowanie gleby na przyjęcie ziarna, a przede wszystkim rodzi się wdzięczność, że Bóg nieustannie nas nawiedza. Ostatecznie przypowieść opisuje Boga pełnego pasji do nas, wytrwałego i ufnego. To, o wiele bardziej niż liczne koncepty, urzeka nas emocjonalnie i angażuje w Boży zamysł. Bóg pragnie zasiać w nas swoje słowo wolności, sprawiając, że kiełkuje w nas wdzięczność i pragnienie pójścia za Nim właśnie dlatego, że czujemy się przez Niego kochani. Przypowieści pozwalają nam poznać tajemnicę Królestwa Niebieskiego. Jest to poznanie polegające na widzeniu i słyszeniu wielkiej miłości Boga do nas. Słuchanie ewangelicznych przypowieści, jeśli wolno mi tak powiedzieć, to uczestnictwo w miłosnej dynamice Boga, który nigdy nie zostawia nas samych i dzieli się z nami swoimi najgłębszymi uczuciami.

Dlaczego Jezus wybiera przypowieści zamiast jasnych, jednoznacznych wyjaśnień? Jeśli kiedykolwiek się nad tym zastanawialiście, to dziś właśnie o. Alvaro Grammatica przychodzi z pomocą w swoim komentarzu do Ewangelii na XV niedzielę zwykłą. Jego słowa przetłumaczyła i odczytała dla nas Elżbieta Wróbel. Posłuchajcie!


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co