Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
1 rok temu

Poranny Suplement Diety #412: Co było pierwsze: hojność, czy sprawiedliwość

Transcript

Komentarz ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Łukasza, rozdział 12, wersety od 13 do 21, na 18. niedzielę zwykłą, 3 sierpnia 2025 roku. Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa, nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem. Lecz on mu odpowiedział, Człowieku, któż mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą? Powiedział też do nich, uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia. i opowiedział im przypowieść. Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole i rozważał w sobie, co tu począć. Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł, tak zrobię, zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe. I tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie, masz wielkie dobra, na długie lata złożone. Odpoczywaj, jedz, pij i używaj. Lecz Bóg rzekł do niego, głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie. Komu więc przypadnie to, co przygotowałeś? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga. Ciekawy jest dialog między Jezusem a mężczyzną z tłumu, od którego rozpoczyna się ten fragment Ewangelii. Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem. Ale on odpowiedział, Człowieku, któż mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą? Na pierwszy rzut oka prośba była słuszna. Czyż dzielenie się i mediacja nie są wartościami, które oddają sprawiedliwość i sprzyjają relacjom między ludźmi? Jednak Jezus przenosi dyskusję na wyższy poziom. Poziom zależności od Boga. Jesteśmy zależni od Boga, a nie od dóbr materialnych, ponieważ nie jesteśmy właścicielami niczego, a jedynie otrzymujemy. A tę zależność przeżywa się z wielkodusznością, na co trafnie odpowiada Jezus. Nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to jego życie nie zależy od jego mienia. W rzeczywistości prawdziwą kwestią nie jest to, kto ma rację, wzywając również Boga jako stronę w sporze, ale kto ma odwagę pozostawić wszystko drugiemu, dobra i rację. W tej perspektywie hojność przewyższa sprawiedliwość. Hojność jest łonem, w którym rodzi się sprawiedliwość. Kto jest hojny, będzie ultrasprawiedliwy, a nie odwrotnie. Punktem wyjścia jest gotowość serca, by wyjść poza to, co sprawiedliwe, by kochać aż do straty. W Ewangelii Jezus prosi, aby miłość przewyższyła sprawiedliwość. Jezus tak właśnie żył, umarł i zmartwychwstał dla naszego błogosławieństwa. Stał się ciałem, aby wzbogacić nas wszystkich swoją obecnością, czułością i miłosierdziem, oddając całego siebie. Jezus wybrał hojność, a hojność pozwala nam dostrzec i cieszyć się darem życia i braterstwa. Łatwo jest pomylić naszą wartość z tym, co posiadamy, tak jakby nasze istnienie zależało od nas samych, od naszych wysiłków, od naszych dóbr, a nie od Boga, który objawia się w hojności braci. To, co mówię, nie jest hymnem na cześć biedy, ale hojności. Tylko wtedy, kiedy będziemy hojni, nikt nie będzie biedny, a wszyscy staniemy się bogaci, przynajmniej miłością i braterstwem. dzięki czemu to, co moje, staje się moim, dzielonym z innymi, naszym, ewangelicznym, gdzie każdy ma wartość, ponieważ żyje dla innych, a oni z kolei pozwalają żyć również nam. Wtedy staniemy się braćmi, a nie jakąś masą nieustannie walczącą o zdobycie dóbr, które jak nam się wydaje zapewniają nam bezpieczeństwo. Jesteśmy wezwani do okazywania hojności, aby odkryć, że jesteśmy zależni od innych, że bez innych nie mamy wartości, że bez Boga jesteśmy niczym. Nauka hojności, aby odkryć dar życia, który otrzymuję od Boga i od braci, jest propozycją ewangeliczną. Nasze życie nie zależy od tego, co mamy, ale od tego, co otrzymujemy od Boga poprzez wzajemną miłość. W przypowieści czterokrotnie pojawia się zaimek dzierżawczy moje. Bogacz uważał wszystko za swoją własność. Był tak zaślepiony, że sądził, że jest panem własnego życia. Stał się głupcem, ponieważ nie potrafił okazać hojności. Wszystko było tak dokładnie obliczone i zaplanowane, że Bóg i inni ludzie nie mieli miejsca w jego kalkulacjach. Aby nie popełnić tego tragicznego błędu, należy ćwiczyć się w hojności, która pozwala nam żyć w komunii i zależności. Stańmy się hojni, a w ten sposób wzbogacimy się u Boga, gdzie znajduje się mój brat.

O. Alvaro Grammatica w swoim komentarzu do Ewangelii na dzisiejszą niedzielę zastanawia się nad relacją pomiędzy poczuciem własnej wartości, a posiadanymi dobrami. Próbuje też odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Posłuchajcie koniecznie! Elżbieta Wróbel przetłumaczyła i odczytała tekst o. Alvaro.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co