Poranny Suplement Diety #370: "How to..." - czyli najlepszy sposób, żeby się nie zbawić

Transcript
Komentarz ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Marka, rozdział 10, wersety od 17 do 30 na 28 niedzielę zwykłą, 13 października 2024 roku. Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed nim na kolana, zaczął go pytać, nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł, czemu nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij ojca swego i matkę. On mu odpowiedział, nauczycielu wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu, jednego ci brakuje, idź sprzedaj wszystko co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów, jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do Królestwa Bożego. Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł, dzieci, jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą. Któż więc może być zbawiony? Jezus popatrzył na nich i rzekł, u ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga, bo u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr zaczął mówić do niego, oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za tobą. Jezus odpowiedział, zaprawdę powiadam wam, nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki. ojca, dzieci lub pól z powodu mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w przyszłym czasie. Co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jest to klasyczne pytanie, które każdy, świadomie lub nieświadomie, nosi w sobie. Chcemy wiedzieć, co musimy zrobić, aby otrzymać życie wieczne, tak jakby było ono nagrodą za dobre uczynki lub osiągnięciem wynikającym ze ścisłego przestrzegania praw moralnych i religijnych. W rzeczywistości nie jest to żadna z tych rzeczy. Jest to dar Boga. Jezus zwracając się do uczniów mówi, dzieci jak trudno jest wejść do Królestwa Bożego. Odziedziczenie życia wiecznego jest rzeczą niemożliwą dla ludzi, ale nie dla Boga, bo dla Boga wszystko jest możliwe. Wypowiedź Jezusa o trudności wejścia do Królestwa Bożego przez tych, którzy posiadają bogactwa, podkreśla jedynie złudzenie czy mniemanie, że dzięki posiadaniu bogactw można kupić wszystko, nawet życie wieczne. W rzeczywistości otrzymuje ten, kto potrafi przyjąć, a nie ten, kto kupuje. To Bóg daje, a nie człowiek zdobywa. Taka jest logika Ewangelii. Życie wieczne jest darem. Każde błogosławieństwo jest darem Boga i otrzymujemy je w takiej mierze, w jakiej potrafimy przyjąć ten zamysł Boga, zamysł obdarowywania. Innymi słowy otrzymujemy, ponieważ pozwalamy, aby dotarła do nas hojność Boga. Otrzymuje ten, kto wie, że jest w potrzebie. Bogactwo, niezależnie od jego rodzaju, często łudzi nas, że dzięki naszym zasobom zrealizujemy nasze aspiracje i znajdziemy wyjście z naszych problemów. Oto zaproszenie Jezusa, aby zdystansować się od bogactwa, aby zdystansować się od naszej pychy, która sprawia, że zapominamy o naszej potrzebie przyjmowania. Prostym sposobem, aby nauczyć się przyjmować, by odkryć, że jesteśmy ludźmi potrzebującymi, jest zdystansowanie się od tego, co nas łudzi i każe nam wierzyć, że na coś zasługujemy. Ze spokojem zaakceptujmy fakt, że jesteśmy ograniczeni i potrzebujemy życzliwości, przychylności. Kochajmy naszą biedę bez irytacji i bez udawania, że jesteśmy inni. Zaakceptujmy siebie takimi, jakimi jesteśmy, aby odkryć, że potrzebujemy czegoś innego, co nie leży w naszej mocy. Wreszcie stańmy się hojni. W ten sposób zdystansujemy się od tego, co nas zwodzi, że możemy zrobić wszystko. Wtedy odkryjemy, że nie liczy się to, co mogę zrobić, ale to, co mogę przyjąć. Że prawdziwym bogactwem nie jest posiadanie, ale zdolność przyjmowania. Oto prawdziwe nawrócenie, które nie polega na tym, aby kochać Boga poprzez robienie czegoś, ale pozwolić Bogu, by nas kochał. Bogu, który hojnie daje wszystkim właśnie dlatego, że są w potrzebie.
Co trzeba zrobić, żeby się zbawić? O tym, czy to najlepiej postawione pytanie mówi dziś - całkiem niespodziewanie o. Alvaro Grammatica, który, proszony przez wiele osób, zdecydował się jednak nadal dostarczać nam swoje komentarze do niedzielnych Ewangelii. A komentarz na XXVIII niedzielę zwykłą przetłumaczyła i odczytała dla nas - jak zwykle - Elżbieta Wróbel.
Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie
Find out more at https://koinonia.pinecast.co