Poranny Suplement Diety #451: Prawdziwy charyzmatyk?

Transcript
Komentarz ojca Alvaro Gramatikan na uroczystość zesłania Ducha Świętego 24 maja 2026 roku. Kiedy nadszedł Dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili, czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? Partowie i Medowie i Elamici i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygi oraz Pamfili, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny. I przybysze z Rzymu, Żydzi oraz Prozelici, Kreteńczycy i Arabowie. Słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże. Wieczorem w dniu zmartwychwstania tam, gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął po środku i rzekł do nich – pokój wam! A to, powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich, pokój wam, jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im, weźmijcie Ducha Świętego, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Na pierwszy rzut oka problematyczne jest łączenie dwóch opisów, które w odmiennym kluczu przedstawiają wydarzenie zesłania Ducha Świętego. W dziejach apostolskich ewangelista Łukasz preferuje relację historyczną, podczas gdy Jan w swojej Ewangelii przedstawia nam relację bardziej chrystologiczną. Chociaż te dwie relacje się różnią, wzajemnie się uzupełniają i dostarczają nam wskazówek, które świadczą o głębi i wyjątkowości wydarzenia wylania Ducha Świętego. Wydarzenia, które nieustannie się powtarza. Dar Ducha Świętego jest nam udzielany nieustannie, bez przerwy, dzięki pośrednictwu Jezusa. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da Wam, aby z Wami był na zawsze. Pięćdziesiątnica widziana oczami ewangelisty Łukasza kładzie akcent na przemianę apostołów zgromadzonych w Wieczerniku i oczekujących na spełnienie obietnic. Tak bowiem nakazał Jezus. Gdy siedział z nimi przy stole, polecił im, aby nie oddalali się od Jerozolimy, ale czekali na spełnienie obietnicy Ojca, która mówi. Słyszeliście o niej ode mnie, mówił. Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Według Łukasza Duch Święty obdarza przede wszystkim siłą i odwagą w dawaniu świadectwa, przemieniając przerażonych uczniów w nieustraszonych misjonarzy wyposażonych w charyzmatyczną moc i zdolnych do przeciwstawienia się władzom, które skazały Jezusa na śmierć. Jest to duch proroków, jak przepowiedział Joel. i wyleję potem ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję ducha mego w owych dniach i uczynię znaki na niebie i na ziemi, krew i ogień i słupy dymne. W wydarzeniu Pięćdziesiątnicy, jak podaje Łukasz, towarzyszyć będzie szum jakby uderzenie gwałtownego wichru oraz języki ognia. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i wszyscy stali się charyzmatycznymi świadkami wielkich dzieł Boga. Z perspektywy Jana natomiast, nie mamy nic z tego wszystkiego. To Jezus ukazuje się swoim uczniom w dniu zmartwychwstania i tchnie na nich dar Ducha Świętego. Nie ma tu żadnych charyzmatycznych znaków. Nie ma natychmiastowych przemian ani niezwykłych cudów. Opowiada się jedynie o Jezusie, który obdarza uczniów władzą odpuszczania grzechów. Żaden z uczniów nie wyjdzie z miejsca, w którym byli zamknięci, by dawać świadectwo. Dla Jana jest to duch pokoju, miłosierdzia, który umacnia wiarę i daje dar komunii. Oto z tych dwóch opowieści wyłania się również odmienne rozumienie misji rodzącego się Kościoła. Dla Łukasza polega ona na świadczeniu o zmartwychwstaniu poprzez znaki charyzmatyczne, natomiast dla Jana wydaje się, że polega na zdolności do odpuszczania grzechów. O ile dla Łukasza to świadectwo skierowane jest do wszystkich, to dla Jana wydaje się, że to właśnie sama zraniona wspólnota uczniów musi się przemienić, aby umieć przyjąć obecność zmartwychwstałego poprzez przebaczenie. Te dwie wizje zgadzają się jednak co do jednej podstawowej rzeczy. Duch Święty przemienia uczniów, dając im zdolność do czynienia czegoś, co z ludzkiego punktu widzenia jest niemożliwe, a mianowicie do przebaczania. W tym właśnie tkwi prawdziwa siła charyzmatyczna. Wraz z wylaniem Ducha Świętego dzieje się coś boskiego. Nagle i niespodziewanie z potężną mocą otrzymują dar przebaczania. W takim stopniu, w jakim przebaczamy, stajemy się prawdziwymi charyzmatykami. Przebaczenie staje się znakiem rozpoznawczym wylania Ducha Świętego. Potwierdza, że jesteśmy w komunii z Bogiem, komunii niezasłużonej, ale hojnie ofiarowanej wszystkim. Oto wylanie Ducha Świętego objawia się jako prawdziwy Boży Sąd nad nami. Otrzymujemy przebaczenie. Przebaczenie staje się w ten sposób prawdziwą siłą, która rzuca wyzwanie sprawiedliwości, która jedynie potwierdza, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i zasługujemy na potępienie. Przebaczenie jest działaniem typowo boskim, jest tym co Bóg potrafi uczynić i nieustannie czyni. I taka jest również charyzmatyczna misja Kościoła. Być widzialnym narzędziem pojednania dla wszystkich ludzi. Jesteśmy powołani, by dawać świadectwo miłości Boga poprzez przebaczenie, poprzez miłosierne przyjęcie, które zaczyna się wewnątrz kościoła, by rozprzestrzeniać się na każdy zakątek ziemi. Prawdziwa misja to świadczyć o sile przebaczenia, o tym, że Bóg jest w istocie miłosierdziem i czułością, przyjacielską komunią, a ten dar jest dla wszystkich, nie tylko dla nielicznych uprzywilejowanych i przygotowanych. Nie zapominając, że uczniowie byli zamknięci w domu ze strachu przed Żydami, z pewnością nie byli gotowi. Czekajmy, jak opisuje Łukasz, z ufnością, ale także z przekonaniem, że sami nie jesteśmy w stanie nic uczynić. Czekajmy pośród naszych bied, aby prosić o przeobleczenie nas w dar Ducha Świętego, abyśmy stali się nie tylko dziećmi, którym przebaczono, ale przede wszystkim kanałami miłosierdzia dla naszych braci i sióstr.
Po czym możemy go rozpoznać? Posłuchajcie komentarza o. Alvaro Grammatica do czytań przewidzianych na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego! Tekst przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel.
Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie
Find out more at https://koinonia.pinecast.co