Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
3 miesiące temu

Poranny Suplement Diety #459: Bóg, który nie oddaje pola

Transcript

Komentarz ojca Alvaro Grammatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 13, wersety od 24 do 43, na szesnastą niedzielę zwykłą, 19 lipca 2026 roku. Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść. Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicą i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go. Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im. Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy. Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł. Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom, zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie, pszenicę zaś zwieście do mego spichlerza. przedłożył im inną przypowieść. Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść. Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo proroka. Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do niego uczniowie, mówiąc – wyjaśnij nam przypowieść o chwaście. On odpowiedział – tym, który sieje dobre nasienie, jest syn człowieczy, rolą jest świat. Dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast jest diabeł, żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn człowieczy, pośle aniołów swoich, ci zbiorą z jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości i wrzucą ich w piec rozpalony. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha. Poprzez te trzy przypowieści o dobrym nasieniu i chwaście rosnących na tym samym polu, o ziarnku gorczycy, które z małego nasienia staje się największym drzewem w ogrodzie oraz o zaczynie, który zakwasza całą mąkę, Jezus opisuje czym jest Królestwo Niebieskie i w jaki sposób Bóg działa wobec nas. Co łączy te trzy przypowieści? Wolna i darmowa interwencja Boga, która zmienia sytuację. Bóg, który przejmuje inicjatywę, który stoi u naszego boku i zapewnia nas, że nic nie zostanie utracone i że wszystko będzie ocalone, nawet gdy wydaje się, że zwycięża zło. To Bóg, który działa dla naszego dobra, wytrwały, dopóki nie osiągnie swojego celu, którym jest nasze zbawienie. Bóg, który nie gorszy się naszymi ograniczeniami i nie cofa się przed ofiarowaniem nam daru komunii z Nim. To Bóg dobry i wierny w miłości do nas. Te trzy przypowieści w rzeczywistości objawiają serce Boga. Boga, który jest większy od zła i od naszego grzechu. To wystarczy, aby uleczyć nas z wszelkiego niepokoju i lęku przed potępieniem oraz z jakiegokolwiek poczucia winy. Nigdy nie zostaniemy opuszczeni, a na koniec, pomimo wszystko i niezależnie od naszej odpowiedzi, zawsze i tak triumfować będzie jego miłosierdzie. Słuchanie tego ewangelicznego przesłania przynosi pokój, wdzięczność, pozwala nam docenić teraźniejszość, to o kim jesteśmy i gdzie żyjemy, uzdrawiając nas z pragnienia by być kimś innym, zaszczepiając w nas pozytywne spojrzenie na świat, w którym żyjemy. Oto trzy konkretne postawy, które wskazują nam poszczególne przypowieści. Przypowieść o dobrym nasieniu i chwaście, które rosną na tym samym polu, to zaproszenie by nie zniechęcać się mieszaniną dobra i zła, którą możemy spotkać wokół nas i w nas samych. Nie należy się zniechęcać ani też łudzić, że wszystko będzie idealnie uporządkowane tak, jakbyśmy tego chcieli. Liczy się to, że Bóg nie opuszcza pola, a zło ostatecznie nie zwycięży. Bogu tak się podoba. On jest naszym stróżem, który kocha swoje pole. To wskazówka, by potrafić przyjąć siebie takimi, jakimi jesteśmy, dobrze siebie traktować i pokochać swoje upokorzenie. Skoro Bóg nas takimi przyjmuje, również i my przyjmijmy samych siebie i przyjmijmy innych, bez wygórowanych wymagań natychmiastowych nawróceń. które jedynie rodzą lęk i spychają nas w pasmo kolejnych porażek. Przypowieść o ziarnku gorczycy sugeruje nam, byśmy mieli zaufanie do Boga. To nie nasze dzieła zmieniają nasze życie i czynią nas bardziej miłymi Bogu. Świętości nie mierzy się ilością dobrych uczynków, lecz pełnym pokoju zawierzeniem miłosierdziu Boga. Nie jest to zachęta do bezczynności, ale do tego, by nie wpadać w rozpacz, jeśli owoce się opóźniają, jeśli nasze działania są niedoskonałe, a nasza małość nas przytłacza. Ostatecznie nasienie rośnie mimo naszych ograniczeń. Dar Boży zawsze przewyższa naszą nędzę. Przyszłość wymyka się spod naszej kontroli, a nasze błędy nie zdołają jej zbytnio obciążyć, ponieważ zależy ona od Boga, który pragnie dla nas tego, co najlepsze. Przypowieść o zaczynie, który zakwasza całe ciasto, dobrze podsumowuje sposób działania Boga. To dar łaski pochodzący od Boga sprawia, że całe nasze życie zaczyna fermentować, a nie tylko jego część. Nie potrzeba wielkich, heroicznych czynów, nie potrzeba spektakularnych gestów ani ascetycznej przesady, by osiągnąć rezultaty. Wystarczy odrobina zaczynu. Chodzi o to, by umieć przyprawić naszą codzienność prostymi, wykonalnymi gestami, które mają moc przenoszenia gór, podnoszenia ciężarów i przemieniania całego naszego życia. Chodzi o to, by wybierać i doceniać to małe dobro, które możemy uczynić dzisiaj, zamiast czekać, aż będziemy w stanie dokonać czynów heroicznych, które być może nigdy nie nadejdą. Istnieją trzy wskazówki, jak doświadczyć troskliwej uwagi Boga opisanej w tych przypowieściach. potrafić przyjąć i kochać siebie takimi, jakimi jesteśmy, trwać w pokoju pomimo własnej nędzy oraz doceniać chwilę obecną, niezależnie od tego, jak niewiele jest warta. W ten sposób będziemy potrafili odpoczywać w rękach Boga, który z miłością nam towarzyszy, dopóki nie urzeczywistni się jego Królestwo Komunii, I w taki sposób nasze życie nie pozostanie bezowocne. Nie pozostanie bezowocne.

Chwast rośnie tuż obok pszenicy, a Bóg wcale się nie spieszy z pieleniem – dlaczego? O tym, czym jest cierpliwość Boga wobec zła, dobra i naszej własnej małości, mówi dziś o. Alvaro Grammatica w komentarzu do Ewangelii na XVI niedzielę zwykłą. Usłyszycie też o ziarnku gorczycy i odrobinie zaczynu, które potrafią przemienić całe nasze życie. Tekst przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co