Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
2 lata temu

Opowieść o dwóch ojcach

Liturgia Słowa z Błotnicy

Transcript
Speaker A:

Czytanie z Księgi Rodzaju. Bóg wystawił Abrahama na próbę i rzekł do niego, Abrahamie, a gdy on odpowiedział, oto jestem, powiedział, weź Twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki Ci wskaże. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz. Ułożył na nim drwa i związawszy syna swego, Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy anioł pański zawołał na niego z nieba i rzekł, Abrahamie, Abrahamie, a on rzekł, oto jestem. Anioł powiedział mu, nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego. Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś mi nawet twego jedynego syna. Abraham obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Podszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. Po czym anioł pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi. Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, a nie odmówiłeś mi syna Twego jedynego, będę Ci błogosławił i dam Ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza. Potomkowie Twoi zdobędą warownię swych nieprzyjaciół, Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem Twojego potomstwa. Dlatego, że usłuchałeś mego rozkazu. Oto Słowo Boże.

Speaker B:

W krainie życia będę widział Boga. W krainie życia Będę widział Boga W krainie życia Będę widział Boga W krainie życia Będę widział Boga Ufność miałem nawet wtedy, gdy mówiłem Jestem w wielkim ucisku Cenna jest w oczach Pana śmierć Jego wyznawców. W krainie życia będę widział Boga. W krainie życia będę widział Boga. O Panie, jestem Twoim sługą. Twym sługom, synem Twojej służebnicy Ty rozerwałeś moje kajdany Tobie złożę ofiarę pochwalną I wezwę imienia Pana W krainie życia będę widział Boga W krainie życia Będę widział Boga Wypełnimy śluby dla Pana Przed całym Jego ludem W dziedzińcach Pańskiego domu Pośrodku Ciebie jeruzalem W krainie życia Będę widział Boga W krainie życia będę widział Boga. W krainie życia będę widział Boga. W krainie życia będę widział Boga.

Speaker C:

Czytanie z listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Bracia! Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakże miałby także wraz z Nim wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia, Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć? Co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami. Oto Słowo Boże.

Speaker D:

Bogu wiele kręgosłów dzięki. Pała, pała, pała Nulowi kawa i cześć Kawa, kawa, kawa Świętemu kawa i cześć Kawa, kawa, kawa Nulowi kawa i cześć Kawa, kawa, kawa Świętemu kawa i cześć.

Speaker C:

Z obłoku świetlanego odezwał się głos ojca. To jest mój syn umiłowany. Jego słuchajcie.

Speaker D:

Pałac, pałac, pałac, królowi Pałacie. Pałac, pałac, pałac, zielnemu pałacu. Król nowy pała i cześć. Pała, pała, pała, sietemu pała i cześć.

Speaker E:

Pan z Wami.

Speaker D:

I z Duchem Twoim.

Speaker E:

Słowa Ewangelii według św. Marka. Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. i ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa, rabbi, dobrze, że tu jesteśmy, postawimy trzy namioty, jeden dla ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co powiedzieć. Tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos, to jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. Oto słowa pańskie. No trochę ja nie zazdroszczę Abrahamowi, tak szczerze powiedziawszy. Nie chciałbym się znaleźć w takiej sytuacji, w jakiej on się znalazł. Bo z jednej strony miał doświadczenie chodzenia przez lata, lata, dziesiątki lat z Bogiem, ale z drugiej strony większość tego czasu to było oczekiwanie na spełnienie obietnicy, no nie? Czy ktoś z was może przypadkiem czeka na spełnienie jakiejś obietnicy? Są tacy. No są. Ewidentnie są. I słuchajcie, niezależnie od tego, jak długo się chodzi z panem, człowiek zawsze na coś tam czeka, bo zawsze o coś prosimy pana. No i jesteśmy w takiej kondycji, no nie, że my nie mamy wszystkiego, a on ma. No więc do kogo? Do niego. Z drugiej strony Abraham też był kimś, kto szedł tam, dokąd Bóg go prowadził. Nie tylko czekał na spełnienie jakiejś obietnicy, ale szedł tam, dokąd Bóg go prowadził. Ufał mu. Po prostu mu ufał. Zresztą Bogiem, a prawdą, nie miał za bardzo innego wyjścia, bo Bóg mu nie dawał żadnych wskazówek takich konkretnych, tam masz dojść. Nie, on mówił, idź tam, dokąd cię zaprowadzę, dokąd cię poprowadzę.

Speaker D:

No nie?

Speaker E:

I w podobnej sytuacji nieco do Abrahama był Jezus i byli Jego uczniowie. Oni też szli tam, dokąd byli prowadzeni. Jezus szedł tam, dokąd prowadził Go Ojciec, a uczniowie Jezusa szli tam, dokąd prowadził ich Jezus, czy tam, gdzie chciał, dokąd chciał pójść Jezus. Abraham w końcu usłyszał, no właśnie, to słynne złóż swojego syna w ofierze, czyli wszystko to, na co w życiu czekałeś, oddaj mi teraz. No to jest duży kryzys, no nie używając sformułowania z dzisiejszego nauczania Moniki, to jest duży kryzys, bo co? bo co teraz? Właściwie wszystko mam zaprzepaścić? Przez całe życie czekałem tylko na to tak naprawdę i teraz mam to utracić. Przez całe życie czekałeś tylko na to, ale przez całe życie szedłeś za Bogiem. I słuchajcie, to jest druga niedziela Wielkiego Postu. W pierwszą niedzielę widzieliśmy Jezusa na pustyni, był kuszony, i mówił ciągle nie tej pokusie, a właściwie mówił tak ojcu. No nie? Tak ojcu. A dzisiaj jesteśmy przy Abrahamie i ten Abraham ma też powiedzieć tak Bogu, jednocześnie powiedzieć nie na wszystko, co było dla niego ważne. Dzisiaj się okazuje, co jest najważniejsze dla Abrahama. Dzisiaj się okazuje, co on tak naprawdę ma w sercu. I to wcale nie jest tak, że jak dla ciebie Pan Bóg jest ważny, to nic innego nie będzie ważne i wszystko będzie jasne, tak? Znaczy zgoda, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym, ale to wcale nie oznacza, że to jest dla nas jakoś łatwiejsze. Zgodzicie się. To nie jest wcale tak, że jeżeli ja jestem człowiekiem wierzącym, jestem chrześcijaninem, jestem jeszcze we wspólnocie, no nie? Że wszystko jest jasne. Bo jest tyle rzeczy, które są dla mnie ważne i one nie są złe. Tak jak przecież posiadanie syna nie było niczym złym w życiu Abrahama. Zarówno wtedy, kiedy o nim marzył, jak i wtedy, kiedy już go miał. ale te wszystkie rzeczy, których możemy pragnąć, na których nam zależy, czy które mamy już, no stoją jako ten ciężar właściwie na wadze. I co przeważy? Moje przywiązanie do Pana, czy te wszystkie sprawy? I wiecie, jest taki nurt, nie wiem, duchowości, czy czego tam w Kościele, czy w ogóle wśród wierzących, żeby być wolnym od tych wszystkich rzeczy. No nie, żeby mieć dystans do wszystkiego. Ale powiem wam szczerze, ja mam wrażenie, że to może się okazać mocno nieludzkie. Jak już tak na niczym nam nie będzie w życiu zależało i od wszystkiego będziemy wolni, żeby... Oczywiście, bo chodzi o to, żeby być wolnym dla Pana Boga, no nie? Ale nie wiem, czy do końca o to nam chodzi. Bo tak naprawdę najbardziej chodzi o to, żeby być przywiązanym do Niego, do Boga, do Jezusa. Tak, jak On jest przywiązany do nas. Bo skoro już o tym mowa, w liście do Rzymian czytamy, no nie? On, który oddał za nas swojego umiłowanego Syna, jak miałby wraz z Nim wszystkiego nam nie darować? No nie? Tak nas kocha Bóg. Bóg nas postawił w centrum swojego życia. Bóg nas postawił w centrum swojego życia. I to jest to wyzwanie, jakie przed nami stawia. Nie tyle mieć dystans do wszystkiego i w ogóle od niczego nie zależeć, i od nikogo, tylko tak bardzo kochać Jego i tak bardzo Jemu ufać, żeby wszystko, na czym nam zależy, było mniej ważne od Niego. My jesteśmy ludźmi, słuchajcie, mamy w sercu inne osoby, mamy materialne potrzeby, mamy różne rzeczy, no nie? Więc nie chodzi o to, żeby mieć to w nosie, ale żeby On był najważniejszy. Dlatego w tym Wielkim Poście Najważniejsze jest to, żeby on stał na pierwszym miejscu mojego życia. Żeby to słowo, które słyszymy dzisiaj, kiedy Bóg wypowiada nie wiem do kogo bardziej, do swojego syna, ze względu na niego, czy ze względu na uczniów, no mówi do uczniów, to jest syn mój umiłowany, jego słuchajcie. Kiedyś już przy okazji albo Święta Przemienienia, albo jakiegoś innego dnia, kiedy czytaliśmy tę Ewangelię, mówiłem o tym, że to było słowo także dla Jezusa samego, słowo wsparcia, umocnienia, A dzisiaj myślę, że w tych naszych okolicznościach trzeba zobaczyć tych uczniów, którzy otrzymali wskazówkę. Tędy droga. To jest mój syn umiłowany. Nie patrzcie na nic więcej. Cokolwiek się będzie działo, patrzcie na niego. I zestawienie Abrahama, który postawił na Jezusa i dla którego nic innego nie było tak ważne jak On, który postawił na Boga i dla Niego nic innego nie było tak ważne jak On. Z Jezusem i Jego uczniami, którzy uczyli się też stawiać Jezusa ponad wszystko, to jest coś takiego, co jest dzisiaj dla nas i wezwaniem, ale też zaproszeniem. Bo świadkami Jezusa nie jesteśmy wtedy, kiedy o Nim mówimy tylko, to nie mówię o tym, żeby nie mówić, ale wtedy, kiedy widać w naszym życiu, że nic dla nas nie jest tak ważne, jak On. I że postawienie Jezusa i słuchanie Jezusa motywuje naszą postawą, naszymi decyzjami, że postawienie Jezusa na pierwszym miejscu to jest to, w czym również my doświadczamy błogosławieństwa, bo stawiając Jezusa na pierwszym miejscu, tak jak Abraham, widzimy, że wszystko jest inaczej. Nie dlatego, że wszystko dostajemy, czego chcemy, bo nie zawsze tak jest, Ale... i to jest clue programu, że wszystko, czym żyjemy, słuchajcie, staje się dobre wtedy, kiedy Jezus stoi na pierwszym miejscu mojego życia. Że nawet rzeczy, które są źródłem cierpienia, nawet rzeczy, które są trudne dla nas, stają się dobre i my potrafimy za nie dziękować wtedy, kiedy Jezus jest na pierwszym miejscu w naszym życiu. bo często mówimy o tym, że Bóg nam różne rzeczy obiecuje, składa nam obietnice, mamy nasze obietnice ze Słowa Bożego, ale umówmy się, tą obietnicą, o której chodzi, jest On sam, Jezus, no nie? Dlatego to ta obietnica jest najcenniejsza i tej za nic w świecie ja nie chcę utracić. Obietnice życia w Jezusie. Obietnice Jezusa, który napełnia sensem wszystko, co mnie spotyka. Każdy kryzys w Jezusie rzeczywiście staje się drogą ku czemuś nowemu i lepszemu. Każdy moment próby w Jezusie Kiedy mówię Bogu tak, kiedy mówię jestem gotów na to, czego Ty chcesz, jest kolejnym zwycięstwem i drogą do pełni błogosławieństwa. I do jeszcze większych błogosławieństw, niż te, o których mogłem sobie zamarzyć. Więc, drodzy stojący w centrum uwagi Pana Boga, tak jak ja zresztą. Niech On stanie w centrum naszej uwagi i niech to, że jest tak ważne dla nas, usunie z przestrzeni naszego serca, z naszych umysłów, z naszych uczuć wszelki strach, wszelki ból, wszelką niepewność, wszelkie rozczarowanie. Bo kiedy Jezus jest z nami, nic z tych rzeczy nie będzie nad nami panować, słuchajcie. Wszystkie wydarzenia naszego życia, ja nie mówię dobre, wszystkie wydarzenia naszego życia staną się dobre właśnie dzięki Jezusowi, który mówi, przeszedłeś próbę, bo mi zaufałeś, a teraz ja dam ci wszystko, bo nic ciebie nie może oderwać od mojej miłości. Dam ci wszystko, to znaczy więcej niż się spodziewasz. Otwórz tylko serce i przyjmij to, co ja ci daję. Amen? Amen. Panie, ja się otwieram na to, co Ty chcesz mi dać. Nawet jeśli to nie jest to, o co ja Ciebie proszę. Bo ostatecznie Ty jesteś największą spełnioną obietnicą mojego życia, Jezu. Ty jesteś tym ofiarowanym Synem przez Ojca, dla którego ja jestem tak ważny, że zgodził się oddać wszystko, co mam. I ja Ciebie przyjmuję jako ten największy dar, Panie. I nic innego dla mnie nie jest tak ważne, Panie. I będę Cię jeszcze o różne rzeczy prosił, ale zawsze wiedz, Panie, że ważniejsze od tych wszystkich rzeczy jest to, żebym miał Ciebie. Amen. Amen.

Abraham, który gotów jest poświęcić swojego syna ze względu na uległość Bogu, spotyka się w dzisiejszej Liturgii Słowa z samym Bogiem, który ze swej strony poświęca Swojego Syna ze względu na nas... W drugą niedzielę Wielkiego Postu, podczas mszy sprawowanej w dzień Koinonii, próbowaliśmy usłyszeć, do czego Bóg wzywa nas, stających codziennie przed rozmaitymi próbami. Jak ważna jest wolność od naszych potrzeb i oczekiwań i co może być od tego ważniejsze? Posłuchajcie!


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co

Check out our podcast host, Pinecast. Start your own podcast for free with no credit card required. If you decide to upgrade, use coupon code r-a974c4 for 40% off for 4 months, and support Podcast Koinonii Jan Chrzciciel.