Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
1 rok temu

Poranny Suplement Diety #389: Nie etyka tylko teologia

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica de Ewangelii według św. Łukasza, rozdział 6, wersety od 27 do 38, na siódmą niedzielę zwykłą, 23 lutego 2025 roku. Jezus powiedział do swoich uczniów, Powiadam wam, którzy słuchacie, miłujcie waszych nieprzyjaciół. Dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą. Błogosławcie tym, którzy was przeklinają. I módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mój drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jak aż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. Jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność, i grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając, a wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego, ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec Wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni. Odpuszczajcie, a będzie Wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie Wam dane. miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie. Powiadam wam, którzy słuchacie, miłujcie waszych nieprzyjaciół. Jest to zaproszenie Jezusa skierowane do Jego uczniów, aby przyjęli ewangeliczny sposób życia, zgodnie z którym nie wystarczy być dobrym, kochać i czynić dobro bliźniemu, ale trzeba wyjść poza to. To wykraczanie poza nie oznacza jedynie wykonywania heroicznych gestów, takich jak miłowanie nieprzyjaciół, czynienie dobra i pożyczanie nieprzyjaciołom, odróżniając się w ten sposób od egoistycznego zachowania, które domaga się czegoś w zamian. To wyjście poza oznacza w rzeczywistości otwartość umysłu, gdzie wrogowie stają się przyjaciółmi i bliźnimi, którym nie tyle trzeba czynić dobro, ale którym należy się dobro, ponieważ są dziećmi tego samego Ojca, który jest dobry dla wszystkich i nie faworyzuje nikogo. Oto sedno Ewangelii. Mamy jednego Ojca, w konsekwencji wszyscy jesteśmy braćmi, bez różnicy i tak musimy traktować się nawzajem. Jezus nie naucza nowej etyki, ale raczej proponuje inną wizję życia. Widzieć wszystko w perspektywie komunii, gdzie nie ma wroga, gdzie nawet zła osoba staje się w naszych oczach dobra, ponieważ jest kochana przez Boga. Drugi człowiek jest moim bratem. powołanym, by stać się moim towarzyszem i przyjacielem. Wynika z tego, że nie może być nic innego jak tylko przebaczenie, akceptacja, szacunek dla tego, który jest obok mnie, dla tego, który wydaje się być inny, ale w rzeczywistości ma serce takie jak moje, pragnące być kochanym i kochać. Prawdziwa świętość lub ludzka doskonałość polega na zdolności kochania, na byciu miłosiernym i współczującym jak ojciec, który jest miłosierny. Jest to przekroczenie religii składającej się z nakazów, ograniczeń i zakazów. Jest to wyjście poza aż do oddania życia za drugiego, ponieważ jest on moim bliźnim, sprawienie by ten drugi czuł się z nami dobrze i stał się naszym przyjacielem. Jest to wewnętrzna postawa, która wykracza poza zwykłą sprawiedliwość i szuka powodu, aby dać drugiej osobie szansę na powstanie. Jest to sposób patrzenia ponad różnicami, odpowiedzialnością, zasługami. Jest to szukanie ziarna obecnego w tym, który stoi przede mną i uznanie go za brata, w którym obecne jest dobro, a nie tylko zło. Ostatecznie bycie miłosiernym nie jest więc kwestią działania, robienia czegoś, ale przede wszystkim jest postrzeganiem drugiego człowieka jako części siebie i uważanie braterstwa za konstytutywne dla naszego bycia mężczyznami i kobietami. Bycie miłosiernym nie jest kwestią etyczną, ale teologiczną. Stawanie się miłosiernymi oznacza odkrywanie na nowo naszej prawdziwej tożsamości jako dzieci jedynego Boga, który jest Ojcem i jako braci i sióstr z natury złączonych ze sobą nawzajem. Tak jak Bóg, który robi pierwszy krok, jest zawsze gotów spotkać się z nami i zrobić wszystko, abyśmy czuli się z Nim dobrze, tak i my starajmy się, aby miłosierdzie było naszym najbardziej autentycznym stylem życia. Nie czekając aż druga osoba się zmieni, ale robiąc pierwszy krok gestami komunii. A nasz gest komunii zmienia serce drugiego i czyni go zdolnym również do gestów komunii. Komunia rodzi się, gdy zmieniam sposób, w jaki postrzegam mojego brata. Nie zaczynamy od doznanych krzywd, ale od potrzeby komunii naszego brata, wiedząc, że przede wszystkim my sami potrzebujemy miłosierdzia. Zaakceptujmy siebie jako potrzebujących i pozwólmy, aby Bóg wyszedł nam naprzeciw ze swoją dobrocią, a wtedy będziemy mogli spojrzeć na naszych braci i siostry innymi oczami, nie jako wrogowie, ale jako bracia, siostry i przyjaciele.

Czy miłosierdzie komukolwiek się należy? A jeśli się należy, to z jakiego powodu? Posłuchajcie komentarza o. Alvaro Grammatica do Ewangelii na VII niedzielę zwykłą. Przetłumaczyła go i odczytała Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co