Poranny Suplement Diety #468: Wszystko wszystkim

Transcript
Komentarz ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 20, wersety od 1 do 16, na 25. niedzielę zwykłą, 20 września 2026 roku. Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść. Królestwo Niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych stojących na rynku bezczynnie i rzekł do nich, idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli, wyszedłszy ponownie około godz. 6 i 9, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich. – Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? – odpowiedzieli mu. – Bo nas nikt nie nają – rzekł im. – Idźcie i wy do winnicy. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy. – Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych. Przyszli najęci około 11 godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną. Lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc, Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę, Na to odrzekł jednemu z nich. Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy, czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź co twoje i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Czy właściciel winnicy postąpił słusznie? Odpowiedź zależy od tego, kogo zapytamy. Gdybyśmy zapytali robotników z pierwszych godzin, z pewnością odpowiedzieliby, że był niesprawiedliwy. Jeśli jednak zapytamy tych, którzy pracowali zaledwie jedną godzinę, bo zostali posłani do winnicy około 11, powiedzieliby, że jest hojnym panem. Niesprawiedliwy czy hojny? zależy do której grupy się zaliczymy. Mimo, że są tacy, którzy służą Panu od najmłodszych lat, wszyscy bez wyjątku jesteśmy biedakami, robotnikami ostatniej godziny. Nikt nie jest tak doskonały, by zasłużyć nie tylko na zapłatę, ale nawet na samą możliwość pracy w winnicy pańskiej. Sama praca jest niezasłużonym darem, prawdziwą nagrodą wynikającą z Bożej hojności. Przypowieść ta nie tylko jasno ukazuje, że Bóg nie ma względu na osoby i każdemu daje tę samą zapłatę oraz, że u Boga nie istnieje kategoria zasługi, lecz daru. Wyraża ona znacznie więcej, objawia serce Boga, serce dobre, które docenia nawet jedną godzinę pracy, choćby to były zaledwie małe okruszki dobra. Z ewangelicznego opisu wyłania się Bóg, który kocha wszystkich bez wyjątku, Bóg, który chce dać wszystko wszystkim, bez robienia różnicy w traktowaniu. Może właśnie to było tak trudne do zrozumienia przez robotników z pierwszych godzin, że Bóg kocha zawsze i nieustannie powołuje każdego człowieka, aby każdemu dać tę samą nagrodę. To jest właśnie nawrócenie, jakiego się od nas wymaga, przyjęcie faktu, że Bóg jest dobry dla wszystkich, a nie tylko dla dobrych. Przyjęcie dobrego Boga oznacza uznanie, że nie ma mowy o zasługach i że wszyscy jesteśmy ubodzy oraz słabi. ale przede wszystkim, że wszyscy jesteśmy braćmi, członkami tego samego ciała, choć o różnych charyzmatach i posługach. Innymi słowy, u Boga nie ma kogoś większego czy bardziej kochanego od innych. Wszyscy jesteśmy na tym samym poziomie, ponieważ wszystkim dano tę samą nagrodę, możliwość bycia dziećmi bożymi. U Boga istnieje tylko jedna kategoria, hojność. Jak przyjąć Boga, który zdaje się iść pod prąd wszelkiej logice odpłaty? Stając na ostatnim miejscu, tak jak robotnicy ostatniej godziny. Wtedy Bóg okaże się miłosierny. Aby stanąć na ostatnim miejsc, wystarczy w pokoju przyjąć własną nędzę i odrzucić wszelką presję bycia innym. Dlaczego więc starać się być kimś innym, skoro Bóg nie żąda od nas, byśmy byli lepsi niż już jesteśmy? To trafne pytanie, na które trzeba dać równie trafną odpowiedź. Oczekiwany postęp polega na tym, by służyć nie dla nagrody i bez jakichkolwiek roszczeń, lecz dla radości braci. A praca dla braci jest pracą dla Pana. Ta radość to prawdziwa nagroda, która ma smak wspólnoty i braterstwa. Pracujmy więc bez roszczeń i z wdzięcznością. Odkryjemy wtedy, że jesteśmy dziećmi jednego Ojca, który kocha wszystkich. Staniemy się świadkami hojnej i obfitej miłości, z której nikt nie jest wykluczony.
Na jakie pytanie może odpowiadać tytuł dzisiejszego komentarza o. Alvaro Grammatica? XXV niedziela zwykła przynosi Ewangelię o pracownikach ostatniej godziny. Posłuchajcie i sami oceńcie, z którą wizją Bożej sprawiedliwości chcielibyście mieć do czynienia. A komentarz, jak zwykle, przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel.
Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie
Find out more at https://koinonia.pinecast.co