Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
1 rok temu

Poranny Suplement Diety #423: Jeśli nie upór i wytrwałość, to co? Rzecz o modlitwie

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Łukasza, rozdział 18, wersety 1-8, na 29. niedzielę zwykłą, 19 października 2025 roku. Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać. W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą, obroń mnie przed moim przeciwnikiem. Przez pewien czas nie chciał, lecz potem rzekł do siebie, chociaż Boga się nie boję, ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie. I Pan dodał, słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia, a Bóg czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam Wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? Ta przypowieść potwierdza konieczność nieustannej modlitwy. Co oznacza nieustanna modlitwa? Czy Jezus odnosi się do ilości czy do jakości modlitwy? Myślę, że takie sformułowanie pytania jest mylące. Nieustanna, niestrudzona modlitwa wskazuje raczej na konieczność posiadania postawy ufności, jak dobrze wyraża to tekst ewangeliczny. Ufności, która przekłada się na wytrwałość, ponieważ Bóg nie pozostawia naszych próśb bez odpowiedzi. Przypowieść opowiada o wdowie, która rzuca wyzwanie obojętności sędziego, nazwanego przez Jezusa niesprawiedliwym. Wdowa przez swoje uporczywe naprzykrzanie się sędziemu osiągnęła swój cel. Sędzia wziął ją w obronę przed przeciwnikiem. Z pewnością wytrwałość jest pierwszą postawą, która wyróżnia się w tym tekście, ale przenosząc to wszystko na naszą relację z Panem, który z pewnością nie jest niesprawiedliwy, okazuje się, że u podstaw tego zachowania leży raczej zaufanie niż wytrwałość. Jest to zaproszenie, aby nigdy nie przestawać ufać Bogu, który słucha i szybko interweniuje, jak mówi sam Jezus. Nie chodzi tu o to, ile i jak się modlimy, ale o zaufanie, jakim darzymy Boga. Fragment Ewangelii kończy się bowiem pytaniem Jezusa właśnie o wiarę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? To jest klucz do tej przypowieści. Zaufanie Bogu, który przychodzi z pomocą tym, którzy wołają do Niego. Jak zachować wiarę w żywotności, aby przetrwała próbę czasu i doświadczyć odpowiedzi Boga? Wdowa nieustannie chodziła do sędziego, ponieważ cierpiała z powodu niesprawiedliwości. Potrzebowała zmiany sytuacji na lepsze. Gdyby nie ta potrzeba, według wszelkiego prawdopodobieństwa, wdowa poddałaby się i przestała nachodzić sędziego. Wiara karmi się potrzebą. W takim stopniu, w jakim zaakceptujemy potrzebę, będziemy stymulowani do proszenia o pomoc, do wyjścia poza własne możliwości i rozwiązania, otwierając się w ten sposób na pomoc pochodzącą od Boga. Modlitwa nie polega więc tylko na proszeniu o coś, ale przede wszystkim na powierzeniu się Bogu. Dlatego konieczne jest zachowanie poczucia swojej biedy, aby móc prosić o pomoc. Wystarczy być uczciwym wobec siebie i nauczyć się otwierać serce z prawdziwą szczerością, bez hipokryzji. To jest droga pokory, droga prawdy. Oczywiście, W obliczu początkowego milczenia Boga może to prowadzić również do rozpaczy. Wytrwałość nie zawsze jest łatwa, ponieważ często wiara słabnie i traci początkową siłę. Jesteśmy steroryzowani upływającym czasem i rozpaczamy, zatrzymujemy się lub gorączkowo zmieniamy formy modlitwy lub w cudzysłowie sędziego, do którego się zwracamy. Często mamy wrażenie, że Bóg nie odpowiada, ale w rzeczywistości to my nie dajemy Mu czasu na odpowiedź. Ile czasu dajemy Panu, aby nam odpowiedział? Od razu się zniechęcamy, błąkamy się tu i tam, mając nadzieję, że Bóg nas wysłucha, a w najgorszym przypadku zamykamy temat i przestajemy prosić. W rzeczywistości jesteśmy przekonani, że Bóg nas nie słucha z naszej winy. Zamiast szukać przyczyny w nas samych, dajmy Bogu czas na odpowiedź. Potrzebujemy wiary, która potrafi czekać. Nie zniechęcajmy się więc. Modlmy się dalej i prośmy, a Bóg zainterweniuje. A kiedy oczekiwanie staje się trudne, Dzielmy się naszymi potrzebami z braćmi i razem z nimi przedstawiajmy je Bogu. Razem będziemy silni w obliczu upływającego czasu. Będziemy umieli czekać na odpowiedź Boga, która się nie spóźni. A Bóg czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam Wam, że prędko weźmie ich w obronę.

O tym, co jest najważniejsze w sytuacji, kiedy zwracamy się z jakąś sprawą do naszego Boga, mówi dziś o. Alvaro Grammatica w swoim komentarzu do Ewangelii na XXIX niedzielę zwykłą. A komentarz przetłumaczyła i odczytała - jak co tydzień - Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co