Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
1 rok temu

Poranny Suplement Diety #387: Łódź, czy jezioro?

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica de Ewangelii według św. Łukasza, rozdział 5, wersety od 1 do 11, na piątą niedzielę zwykłą, 9 lutego 2025 roku. Pewnego razu, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a on stał nad jeziorem Genezaret, zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu. Rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona, wypłyń na głębie i zarzućcie sieci na połów. A Szymon odpowiedział, mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy, lecz na twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypad Jezusowi do kolan i rzekł, Wyjdź ode mnie, panie, bo jestem człowiekiem grzesznym. Jego bowiem i wszystkich jego towarzyszy wzdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali, jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona, nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za nim. Tym, co uderza w dzisiejszej Ewangelii poza cudem obfitego połowu, jest polecenie Jezusa, by spuścić łódź z powrotem do jeziora. Po nieudanym połowie rybacy wyszli z łodzi i płukali sieci. Z pewnością nie planowali powrotu do jeziora, przynajmniej tego samego dnia. Natomiast Jezus wszedł do łodzi i poprosił ich, aby nieco odbili od brzegu. Po wygłoszeniu nauczania do tłumu, nakazuje im wypłynąć na jezioro na kolejny pouf, pomimo zastrzeżeń Szymona. Łódź ma być na środku jeziora, a nie przycumowana do nabrzeża, a rybacy nie mają płukać swoich sieci, ale zarzucać je w jezioro, by łowić ryby. Dla Jezusa miejscem rybaka jest Łódź, na środku jeziora. To jest nasza pierwsza troska, ewangeliczny styl życia. Łódź symbolizuje wspólnotę wierzących. Bycie w Łodzi oznacza życie u boku innych, robienie wszystkiego, aby upewnić się, że druga osoba czuje się z nami komfortowo. To jest miejsce, w którym Jezus na pewno jest. Zanim Jezus będzie ze mną, żyję tam, gdzie są moi bracia. Jeśli chcę być z Jezusem, muszę szukać moich braci. Bądźmy z naszymi braćmi i siostrami, a tak będziemy z Jezusem. Nie jesteśmy jednak powołani do pozostania odizolowaną grupą wycofaną ze świata, ale pośród jeziora. Jezioro oznacza świat. Ten świat to nasz świat. w którym Pan jest obecny i w którym idzie przed nami. Jest to świat, który należy kochać i przyjmować z wdzięcznością. Oczywiście jest w nim obecne zło, ale jest też o wiele więcej dobra. To w świecie Bóg objawia się i działa. To w świecie żyją nasi bracia i siostry. Być w świecie to widzieć Boga w działaniu, a na jeziorze z łodzi zarzucamy sieci. Jesteśmy w świecie, aby być światłem i solą. To właśnie zarzucanie sieci w jezioro oznacza życie dla ewangelizacji, ale znaczy to przede wszystkim stawanie się przyjaciółmi ludzi, Samarytanami, którzy dają świadectwo Bożej miłości, tego jak jesteśmy kochani i jak możemy kochać. Chodzi o to, by przemieniać jezioro w łódź, w której wszyscy żyjemy jak bracia i siostry. Nie o to, aby zabrać rybę ze świata zła, jak mógłby sugerować czytany fragment Ewangelii. Chodzi przede wszystkim o to, by jezioro stało się łodzią, w której wszyscy będziemy mogli żyć w braterstwie i poznać jego prawdziwe źródło, którym jest Jezus. Z pewnością ten sposób życia jest wymagający i często z powodu zmęczenia i braku owoców człowiek woli pozostać na lądzie, w domu, a nie na jeziorze w Łodzi. Sam Piotr jest tego przykładem. Nie widział owoców i dlatego opuścił jezioro i łódź. Jezus natomiast zaprasza go, by ponownie wypłynął na jezioro i spróbował jeszcze raz. Jest to zachęta, by nie poddawać się, ale próbować wciąż na nowo, nie dając się zwieść rezultatom. Być może największym cudem nie jest liczba złowionych ryb. Ale to, czy potrafię pozostać na jeziorze, czy potrafię być z rybami, które są w jeziorze, czy potrafię stać się solą, która nadaje smak, wtedy jezioro będzie moją łodzią. Moje sieci zawsze pełne, a ja będę prawdziwym rybakiem ludzi.

Jesteście pewni, że wiecie, co to znaczy "łowić ludzi"? Posłuchajcie komentarza o. Alvaro Grammatica naV niedzielę zwykłą! Przetłumaczyła go i odczytała Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co