Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
4 miesiące temu

Poranny Suplement Diety #456: Suma lepsza niż różnica, a most - lepszy niż mór

Transcript

Komentarz ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 10, wersety od 37 do 42, na 13. niedzielę zwykłą, 28 czerwca 2026 roku. Jezus powiedział do swoich apostołów, Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. A kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto Was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, za prawdę powiadam Wam, nie utraci swojej nagrody. W obliczu tak wymagających słów można zadać sobie pytanie, kto może być prawdziwym uczniem Jezusa? Wydaje się, że Jezus stawia alternatywę – albo Twoi bliscy i Twoje własne życie, albo ja. Ale czy taki jest cel Pana? Stanie się uczniem oznacza wejście na drogę, która jest ciągłym dynamizmem, gdzie w centrum znajduje się pójście za Jezusem. W konsekwencji wskazania Jezusa mają służyć ułatwieniu tej drogi, a nie jej utrudnianiu. Nie są one testem wstępnym, który potrafią zdać tylko nieliczni, obdarzeni silną wolą, ale propozycją życia, gdzie uczy się nas jak najlepiej iść z tym wszystkim, kim jesteśmy i co posiadamy. W rzeczywistości jest to styl życia, w którym priorytetem nie jest porzucenie czegoś pięknego, przyjemnego i naturalnego, jak miłość rodzinna, ale ukierunkowanie wszystkiego na Jezusa. Nie chodzi o to, by przestać kochać swoich bliskich czy własne życie, ale by oddać to wszystko na służbę Królestwa. Z Jezusem niczego się nie wyklucza, lecz wszystko się włącza. Idzie się za Jezusem nie przez eliminowanie tego, co On sam nam dał, ale idzie się za Nim z tym wszystkim, kim jesteśmy i co otrzymaliśmy, w światłocieniu naszej rzeczywistości, złożonej z tego, co pozytywne i negatywne. włącza się Jezusa do naszego życia. Nie jest to więc kwestia wyrzeczenia, ale włączenia Jezusa w nasze uczucia, w nasze priorytety, w nasze plany i w naszą codzienność. Tę wizję uczniostwa moglibyśmy streścić w takim haśle. Prawdziwy uczeń potrafi integrować, a nie wykluczać. Potrafi budować mosty, a nie mury. Prawdziwy uczeń nie gardzi niczym, ale wszystko potrafi skierować na drogę ku przemianie. Prawdziwe wyrzeczenie to nie odejmowanie, lecz dodawanie soli do naszego życia. To uporządkowanie i ukierunkowanie wszystkiego na tę drogę. Wyrzeczenie się czegoś lub kogoś, to w rzeczywistości oddanie tego wszystkiego na służbę Królestwa. To pomnażanie otrzymanego talentu, by przynosił owoce, a nie zakopywanie go. To samo dotyczy wzięcia krzyża. Nie rezygnuje się z własnego konkretnego życia, ale oddaje się je na służbę królestwa. Stracić życie dla Jezusa to oddać je Jezusowi i żyć z Jezusem. Strata własnego życia staje się zatem przyjęciem Jezusa, stawaniem się prorokami poprzez naszą własną egzystencję, oddaną na służbę maluczkim, na wzór Jezusa, który szedł za Ojcem, niczego nie eliminując, ale oddając wszystko na służbę misji. Być uczniem to iść za Jezusem, włączając wszystko i wszystkich. Ewangelia zachęca nas, abyśmy nie odrzucali tego, kim jesteśmy i co posiadamy, ale abyśmy postawili Jezusa na pierwszym miejscu. Wszystko inne, absolutnie wszystko, nie może być ważniejsze niż On. Tylko w ten sposób nasze życie doświadczy prawdziwej przemiany, a my zaświadczymy, że Bóg niczego nie odrzuca. Naszą główną troską nie jest więc wykluczanie, eliminowanie czy porzucanie, ale przyjęcie Jezusa w naszej konkretnej sytuacji i oddanie wszystkiego, kim jesteśmy i co mamy, na służbę Jego Królestwu. Włączanie, a nie wykluczanie wydaje się być myślą ewangeliczną, intencją Jezusa wobec nas. Włączanie utrzymuje nas w postawie wdzięczności i zawierzenia. Z kolei wykluczanie niesie za sobą ryzyko łudzenia się, że jesteśmy uczniami tylko dzięki naszym wyrzeczeniom. W rzeczywistości bycie uczniem to dar. Posłużę się obrazem, aby podsumować tę wizję. Przypomina to ciasto, które przygotowuje kucharz. Wkłada wszystkie składniki i wszystko zmienia się w pokarm. Nic nie jest wykluczone, ale wszystko jest włączone. Wszystko podąża za Jezusem. Tylko w ten sposób będziemy świadczyć, że wszystko jest błogosławione i że nikim ani niczym się nie gardzi. Prawdziwym warunkiem bycia uczniem jest przyjęcie Jezusa i podążanie za Nim z tym wszystkim, kim jesteśmy i co posiadamy.

Ta specyficzna logika Jezusa wydaje się zaprzeczać stereotypom, które towarzyszą czasem lekturze dzisiejszej Ewangelii - Ewangelii naXIII niedzielę zwykłą. Posłuchajcie, co ma na ten temat do powiedzenia o. Alvaro Grammatica, którego komentarz biblijny przetłumaczyła i odczytała dla nas Elżbieta Wróbel!


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co