Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
8 miesięcy temu

Poranny Suplement Diety #438: O muchach jako znaku Bożej obecności

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatyka do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 4, wersety 1-11, na pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, 22 lutego 2026 roku. Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do niego,— Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. Lecz on mu odparł. Napisane jest, nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął go diabeł do miasta świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł mu, Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Napisane jest bowiem, aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odparł mu Jezus, ale napisane jest także, nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do niego. Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus. Idź przed szatanie, jest bowiem napisane. Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon. Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali mu. Czyż Duch Święty nie powinien być tym, który nas broni i chroni przed złem? We fragmencie Ewangelii zaproponowanym przez dzisiejszą liturgię widzimy jednak, że Jezus zostaje wyprowadzony na pustynię przez Ducha Świętego właśnie po to, by być kuszonym przez diabła. Natychmiast nasuwa się pytanie, dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jaką można z tego wywnioskować jest taka, że pokusy są momentami, w których odczuwamy bliskość Boga i to, że nas nie opuszcza. Pokusy nie tylko są próbą, która wzmacnia naszą wolę, bo zmagając się z nimi często tak bardzo się staramy, że wydaje się nam, że jesteśmy sami zdolni do ich przezwyciężenia. Nie są też momentami, w których potwierdzają się nasze umiejętności i zdobywamy punkty. Ale są przede wszystkim doświadczeniem, że Bóg jest przy nas. Bóg jest zawsze przy nas, ale odczuwamy Jego obecność egzystencjalnie silniej, gdy jesteśmy słabi i potrzebujemy pomocy. Nie mamy więc do czynienia z dwiema siłami, dobrem i złem, które walczą ze sobą i gdzie musimy wybrać, po której stronie się opowiedzieć. Mamy natomiast do czynienia z boską dobrocią, wyższą, silniejszą, która nigdy nie pozostawia nas samych. Potwierdza się, że zło, jakkolwiek silne, nigdy nie zwycięży. Można nawet powiedzieć, że pokusa wbrew sobie jest zapowiedzią zmartwychwstania i zwycięstwa, ponieważ Bóg jest wierny człowiekowi, którego kocha. Duch Święty nie tylko poprowadził Jezusa na pustynię, ale zawsze był przy Nim. Jezus nie był sam. Pozostawienie człowieka samego jest sprzeczne z logiką i sercem Boga. Przez całe życie Jezus był kuszony nawet na krzyżu, ale Ojciec nie opuścił Go, a wręcz przeciwnie, wskrzesił Go z martwych. Jak powinniśmy się zachowywać, gdy jesteśmy poddawani pokusom? Bez strachu i bez niepokoju. Pierwszym celem pokusy jest wzbudzenie w nas niepokoju poprzez podsuwanie nam myśli, że nie jesteśmy wystarczająco silni. że prawie na pewno zostaniemy sami w walce, że nieuchronnie ulegniemy, sprawiając, że zaczynamy wątpić, czy Bóg jest po naszej stronie, czy nas kocha i chce dla nas jak najlepiej. W ten sposób wzrasta lęk, narasta niepokój, aż tracimy pokój, tracimy nadzieję na zbawienie. Niepokój sprzyja pokusie, która powoduje zamieszanie do tego stopnia, że gasi wszelką nadzieję na lepszą przyszłość. Wszystko staje się wątpliwe. Kiedy więc jesteśmy kuszeni, nie należy niepokoić się bardziej niż to konieczne, ale umieć przyjmować pokusy jako część naszego życia. Są one jak muchy, które przeszkadzają i irytują. Pojawiają się właśnie wtedy, gdy jesteśmy najbardziej doświadczani przez wydarzenia życia. Jezus był kuszony po 40 dniach i nocach postu, kiedy to zaczął odczuwać głód. Nie był kuszony wcześniej, zaraz po wyjściu z Jordanu lub zaraz po wejściu na pustynię, ale dopiero na końcu, kiedy jego ciało było już osłabione. To właśnie w takich chwilach różnego rodzaju słabości, Pojawiają się wątpliwości, sprzeczne pragnienia, zmęczenie, zniechęcenie i chęć odwrotu. Pokusy pojawiają się, gdy jesteśmy tak słabi, że czujemy się samotni i opuszczeni. Pokusy nigdy się nie kończą, zawsze się odnawiają. Są one znakiem, że Bóg jest z nami. Reagujmy ze spokojem i pokojem, wiedząc, że nic i nikt nie może nas oddzielić od miłości Boga, ponieważ należymy do Niego.

Czym są pokusy i jak sobie z nimi radzić? - Posłuchajcie komentarza do Ewangelii na I niedzielę Wielkiego Postu, autorstwa o. Alvaro Grammatica, przetłumaczonego i odczytanego przez Elżbietę Wróbel!


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co