Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
2 lata temu

Poranny Suplement Diety #358: Drogocenne dziś

Transcript

Komentarz ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Marka, rozdział 6, wersety od 1 do 6 na 14 niedzielę zwykłą, 7 lipca 2024 roku. Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta, a towarzyszyli mu jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze, a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem, skąd to u niego? I co to za mądrość, która mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez jego ręce. Czy nie jest to cieśla syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także jego siostry? I powątpiewali o nim. A Jezus mówił im, tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu, potem obchodził okoliczne wsie i nauczał. W czasach Jezusa panował pewien stan napięcia w oczekiwaniu na przyjście Mesjasza. Wszyscy czekali i próbowali ustalić, kto to jest. W związku z tym można było się spodziewać, że mieszkańcy Nazaretu, miejsca, w którym Jezus mieszkał prawie całe swoje życie, przyjmą Go, jeśli nie dokładnie jako Mesjasza, to przynajmniej jako jednego z dawnych proroków. Przynajmniej ze względu na jego mądrość i cuda, których dokonał. Nic z tego się nie wydarzyło. Do tego stopnia, że sam Jezus był zdumiony ich niedowierzaniem. Dlatego też nie mógł tam uczynić żadnego cudu. Z tego wszystkiego możemy wyciągnąć pewne wnioski dla naszego własnego życia. Nie jest rzeczą oczywistą dostrzeganie Bożych darów w naszym codziennym życiu, w życiu bliskich nam osób, w naszym otoczeniu. Trudno jest nam mieć przenikliwe i kontemplacyjne spojrzenie które potrafi dostrzec znaki Bożego nawiedzenia. Być może współwinnymi tej ślepoty są nasze wygórowane oczekiwania, które chciałyby lepszej teraźniejszości i domagają się radykalnych zmian na naszą korzyść, zgodnie z naszymi upodobaniami. Kosztuje nas przyjęcie teraźniejszości składającej się z normalności, cieni, a nawet ciemnych dolin. Widzenie Boga obecnego kosztuje nas, ponieważ gdybyśmy Go zobaczyli, musielibyśmy Go przyjąć i podziękować Mu ponad naszymi pragnieniami. Musielibyśmy przyjąć teraźniejszość jako błogosławioną. Dostrzeganie Boga w teraźniejszości jest wezwaniem do nawrócenia, wdzięczności i ufnego poddania się. Stąd zaproszenie by cenić teraźniejszość jako dar od Boga, dziękować Mu za Jego obecność i zwracać uwagę na znaki Jego nawiedzenia. Teraźniejszość nie powinna być powodem do zgorszenia, ale do zachwytu i wdzięczności. Gdyby nam się to udało, zmieniłaby się atmosfera, w której żyjemy. Od nieufności i wątpliwości przeszlibyśmy do zaufania, ponieważ czulibyśmy się kochani i nawiedzani przez Boga. Łatwiej wtedy byłoby zaufać Bogu, radować się Jego miłością i przezwyciężyć strach przed opuszczeniem w próbach. Żylibyśmy spokojniej właśnie dlatego, że czulibyśmy się bardziej kochani. Nauczmy się przyjmować ten czas nie gardząc nim. Nauczmy się doceniać naszą codzienność składającą się z wielu czynności rutynowych, czasem najwyraźniej bezwartościowych. Wtedy nasze dni nabiorą innego, głębszego i bardziej znaczącego wymiaru, ale przede wszystkim będziemy zawsze otwarci na Boże niespodzianki, zdumiewając się, że On przychodzi właśnie do nas, prostych ludzi, w naszej codziennej rutynie. Życie stałoby się piękniejsze i smaczniejsze. Pojedynkę nie jest łatwo żyć postawą zachwytu. Potrzebujemy pomocy naszych braci i sióstr. Dlatego zachęcajmy się nawzajem, w przeciwieństwie do tego, co czynili Nazarejczycy. Nie dyskredytujmy dzieła Bożego. Nie zniechęcajmy co do oczekiwań. Nie gardźmy darem teraźniejszości, naszym własnym życiem i życiem innych. Pomóżmy sobie nawzajem dostrzec Boży dar w teraźniejszości, a wtedy będziemy otwarci na Boże cuda i w ten sposób nie uczynimy Bożego nawiedzenia daremnym.

Dlaczego tak trudno docenić teraźniejszość i co można zrobić, żeby temu zaradzić? Posłuchajcie kolejnego komentarza o. Alvaro Grammatica, tym razem na XIV niedzielę zwykłą. Przetłumaczyła go i odczytała Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co