Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
4 miesiące temu

Poranny Suplement Diety #455: Cały ten znój czyli o względnej wartości sukcesu

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 10, wersety od 26 do 33 na 12.00 niedzielę zwykłą, 21 czerwca 2026 roku. Jezus powiedział do swoich apostołów, nie bójcie się ludzi, nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się. Jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, kto się przyzna do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. W tym fragmencie Ewangelii Jezus wzywa swoich uczniów, aby nie lękali się przeciwności, lecz z ufnością głosili dobrą nowinę. Aktualność i moc ewangelicznego przesłania, pomimo trudności, niedowierzania i sprzeciwów, aż po prześladowania, stanowi, jak sądzę, centrum misyjnego posłania apostołów. Ewangelia ma większą wartość niż nasze własne życie, jak stwierdza św. Paweł, bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. Ta wypowiedź nie dotyczy jednak wyłącznie samej misji w sensie ścisłym, ale ma ogromne znaczenie także dla naszego codziennego życia. Głosić Ewangelię to żyć nią, przyjmując styl życia oparty na zaufaniu, w którym Bóg stoi na pierwszym miejscu, wbrew wszelkim przeciwnościom, jakie to ze sobą niesie. Tak jak Jezus zapewniał uczniów, tak samo dodaje otuchy i nam. Trudności nie zabijają duszy. Jest to wezwanie do skupienia uwagi na tym, że jesteśmy przez Boga kochani i przez Niego strzeżeni pomimo wszystko. Wezwanie do nieprzywiązywania wagi do tego, co myślą inni i co mogą nam zrobić, bo w rzeczywistości mogą niewiele. Chodzi o to, by żyć w oparciu o to, czego nikt nie może nam odebrać, a mianowicie że jesteśmy kochani przez Boga, ponieważ dla Niego znaczymy bardzo wiele i wszystko jest w Jego rękach. Nawet jeśli rzeczywistość wokół nas się nie zmienia, Bóg jest silniejszy. Jest to zaproszenie do wytrwałości, wiedząc, że On jest wierny i o nas nie zapomina. Często zamartwiamy się o to, by osiągnąć sukces w życiu czy w misji, by znaczyć coś w oczach innych i postawić na swoim. Chcielibyśmy być kimś więcej, aby zasłużyć na miłość i uznanie. Z tego powodu trudności bardzo nas przerażają, sprawiają bowiem, że zaczynamy wątpić, czy podobamy się Bogu. Boimy się trudności, ponieważ lękamy się porażki, a co za tym idzie, że na nic już nie będziemy zasługiwać. W rzeczywistości Bóg nie traktuje nas według naszych osiągnięć, ale według swojej miłości. Oto więc zachęta, by się nie zamartwiać, gdyż u Was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie, dlatego nie bójcie się, jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Niezamartwianie się pozwala nam przyjąć miłość Boga nie jako nagrodę, ale jako dar. W ten sposób miłość usunie wszelki lęk, jak jest napisane. W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. Wynika z tego, że prawdziwy uczeń misjonarz, człowiek prawdziwie wierzący, to nie ktoś, kto zawsze odnosi sukcesy, kto nigdy się nie myli i nie doświadcza wątpliwości czy lęku, ale to ktoś, kto czuje się kochany również, kiedy doświadcza swoich słabości i nie zraża się z przeciwym odrzuceniem czy porażkami. A kiedy człowiek czuje się kochany, wtedy lęk ustępuje miejsca odwadze, by przyznać się do Jezusa przed ludźmi. Przyznanie się do Jezusa nie polega przede wszystkim na narzucaniu jakiejś prawdy, ale na stawianiu Ewangelii na pierwszym miejscu, na stylu życia opartym na Bożym miłosierdziu. Przyjmijmy naszą biedę i nasze porażki w spokoju i z ufnością, że one nie zmieniają stosunku Boga do nas. Taka postawa pozwala nam pokonać każdy lęk, ponieważ nie pozostaje nam nic innego jak tylko zaufać Jego miłości. Oto propozycja Ewangelii. Ufne zawierzenie Bogu, który kocha wszystkich, którzy Mu się powierzają. To jest orędzie, którym mamy żyć i które mamy ogłaszać z dachów, aby wszyscy je zobaczyli i usłyszeli. Bóg kocha. Dlatego nie zniechęcajmy się, ale ufajmy temu, który jest Ojcem i potrafi wyprowadzić dobro z ciemnych wydarzeń naszego życia.

W komentarzu do Ewangelii na 12 niedzielę zwykłą o. Alvaro Grammatica opowie o tym, czego nie można nas pozbawić. Jego tekst przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel.


Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co