Skip to main content
Site
Podcast Koinonii Jan Chrzciciel
...bo wiara rodzi się ze słuchania
11 miesięcy temu

Poranny Suplement Diety #428: Katastrofa, czy gwiazdkowa okazja?

Transcript

Komentarz Ojca Alvaro Gramatica do Ewangelii według św. Mateusza, rozdział 24, wersety od 37 do 44, na pierwszą niedzielę Adwentu, 30 listopada 2025 roku. Jezus powiedział do swoich uczniów, jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do Arki, i nie spostrzedli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu, jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan Wasz przyjdzie. A to rozumiejcie, gdyby gospodarz wiedział o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, syn człowieczy przyjdzie. Rozpoczyna się okres Adwentu, oczekiwania na Boże Narodzenie, podczas którego wspominamy narodziny Jezusa w Betlejem. Dar wcielenia Syna Bożego, który przychodzi, aby zamieszkać wśród nas i pokazać nam prawdziwe, miłosierne oblicze Ojca. Jezus jest Emanuelem, Bogiem z nami. prawdą, która w okresie Bożego Narodzenia staje się okazją do przeżywania jej bardziej intensywnie i emocjonalnie. Dlatego Kościół zachęca wiernych, by czuwali byli gotowi na przyjęcie tego nawiedzenia, przeoblekając się w światło. Ciekawy jest wybór fragmentu Ewangelii, który wprowadza nas w tę drogę oczekiwania. Mówi on o eschatologicznym przyjściu Jezusa, które na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo dalekie od radosnej i spokojnej atmosfery typowej dla Bożego Narodzenia. Jak w czasie przed potopem, jedli, pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do Arki. I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich. Tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Jezus potwierdza, że tak jak za czasów Noego, tak samo będzie z Jego przyjściem, które nastąpi nagle, bez ostrzeżenia, jak przyjście złodzieja, dlatego należy być gotowym, ponieważ nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Wydawałoby się, że jest to zapowiedź budząca strach, ale w rzeczywistości nie jest to intencją tekstu biblijnego, a tym bardziej Boga, który w żadnym wypadku nie chce budzić strachu przed swoją osobą. W rzeczywistości każde przyjście Pana ma zawsze cechy narodzin w Betlejem, jest darem, który przynosi radość i zbawienie. Nie jest to przyjście wyroku potępienia, ale zapowiedź, że jesteśmy kochani przez Boga i dlatego przychodzi, aby nas nawiedzić, aby być przy nas w prostocie i ubóstwie żłóbka, które odzwierciedlają to, kim naprawdę jesteśmy, ubogimi, których Bóg wzbogaca. Bóg przyjdzie niespodziewanie, ale nie po to, aby wzbudzić niepokój lub strach, ale by potwierdzić, że Jego przyjście jest nieoczekiwanym, niezwykłym, niezasłużonym darem, który przekracza nasze wyobrażenia i oczekiwania. Tak właśnie postępuje Bóg. Jest o wiele większy niż nam się wydaje. Prorok Izajasz słusznie mówi, że jego myśli i drogi przewyższają nasze myśli i drogi, tak jak niebo góruje nad ziemią. Różnica jest ogromna. My oczekujemy kary, Bóg obdarza miłosierdziem. Zło jest realne i doświadczamy go, ale nie dominuje. Bóg nie ucieka, ale pozostaje z nami u naszego boku. Oto jedno z najprawdziwszych znaczeń Bożego Narodzenia. Bóg żyje wśród ludzi. Jest to dar niespodziewany w tym sensie, że nie możemy go kupić, zasłużyć na niego, ani w jakiś sposób przygotować. Niespodziewany w tym sensie, że przekracza nasze oczekiwania i przynosi komunię. Niespodziewany w tym sensie, że zawsze budzi zachwyt i wdzięczność. Niech więc Pan przyjdzie nas nawiedzić, ponieważ Jego przyjście nie będzie sądem potępiającym, ale zbawieniem. Właśnie dlatego, że Jego przyjście jest niespodziewane, zawsze będziemy nieprzygotowani, zawsze będziemy zaskoczeni. W ten sposób przyjmiemy to przyjście jako darmowy i hojny dar. To właśnie jego nawiedzenie sprawia, że jesteśmy gotowi i zdolni przyjąć jego obecność w naszym konkretnym życiu. On jest światłem, które oświeca. Ale to przyjście należy rozumieć przede wszystkim jako coś, co już tu jest, już teraz. Oto więc zaproszenie, aby być gotowym na odczucie Jego obecności, ponieważ każda chwila jest obecnością, która kocha. Jest to zaproszenie, aby nauczyć się widzieć i czuć, że nie jesteśmy pozostawieni samym sobie w wydarzeniach życia, ale że obok nas jest Pan, który jest silniejszy od wszelkiego zła. Adwent to czas, w którym otwieramy oczy, aby dostrzec znaki bliskości Boga. To czas, w którym serce ogrzewa świadomość, że nie jesteśmy opuszczeni. Adwent to czas naznaczony radością, która pokonuje wszelkie niepokoje i lęki, ponieważ Bóg jest z nami. To czas, w którym jaśnieje hojny dar Boga, który spełnia nasze oczekiwania. To czas, w którym uczymy się dziękować Bogu za Jego stałą obecność w naszym życiu. Adwent to przeżywanie daru nawiedzenia Jezusa, Emanuela, Boga z nami.

O. Alvaro Grammatica w swoim komentarzu do Ewangelii na pierwszą niedzielę Adwentu opisuje kontrast między Bożym zamiarem, a naszymi obawami. No, bo na co ostatecznie czekamy w Adwencie: na katastrofę, czy na spełnienie obietnicy? Posłuchajcie słów O. Alvaro, które przetłumaczyła i odczytała dla nas - jak zwykle - Elżbieta Wróbel!*** Napisz do nas! Wesprzyj nas!


Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppie

Find out more at https://koinonia.pinecast.co